Nihil kurwa, czyli skarpetki złuszczające Marion

Ciało ma być zadbane i nie ma zmiłuj. Przynajmniej moje, reszta niech robi co chce, nie mój cyrk- nie moje małpy. Wypielęgnowana skóra bez żadnych zbędnych kłaków, zadbane włosy, paznokcie, makijaż odpowiedni do sytuacji i wypielęgnowane kończyny. Dziś zajmiemy się kończynami. Stopami konkretnie. Stopy mam jak anioł, ale chcę mieć stopy jak mega anioł vip, dlatego napierdalam specyfikami aż miło. Skarpetki złuszczające znajo? Znajo. No to wzięłam i kupiłam te z Marion i…

I co , i co? I użyłam. W skrócie to wystarczy na czyste stopy wsadzić dołączone worki, wlać płyn (nowość, wcześniejsze skarpetki jakie miałam, miały miksturę od razu w workach), wsadzić wszystko w ciepłe skarpetki i posiedzieć do dwóch godzin. Potem stopy myjemy i czekamy aż skóra odlezie po kilku dniach. Tyle filozofii.
Skarpeciory kupiłam w Jawie za około 10 złotych i poszły w ruch, a w sumie było bez ruchu, bo kiepsko się poruszać w chlupiących skarpetach. Stopy podczas posiadówki miło mrowiły (mentol w składzie) więc byłam podjarana, że mikstura się wgryza. Potem pozostało czekać na efekty. I tak minął jeden dzień, drugi, trzeci, piąty kurwa i nic!
Tak minął tydzień i żadnego dziacia się na stopach. Cisza, spokój, a po domu przewalały się te zwituchy trawy z westernów, czaicie te kule, nie? To tak właśnie było. Skóra na stopach nie była napięta, kompletnie nic. Wcześniej używałam skarpet NOUN (KLIK) oraz tych z Biedry, których nie opisywałam, bo wyleciało mi to z głowy, ale działały równie świetnie jak NOUN. W każdym razie wiedziałam czego się spodziewać, tymczasem nic się nie działo. Grubo po tygodniu zauważyłam lekko złuszczoną skórę na czubkach palców. Pomyślałam, że produkt działa, tylko ma opóźniony zapłon. A tu chuj. Nic więcej. Nic, zero, nul…
Jedyną reakcją jaką zaobserwowałam, była wysuszona skóra. Pięknie. Kupiłam dwa pudełka, jedno dałam Mamie i czekałam na jej wrażenia, bo ponoć na niektórych te skarpetki działają, ale Mama rzuciła pudełko w kąt i czeka na lepsze czasy 😀 No to nie porównam, ale na mnie ni chuj nic nie podziałało, a jeszcze do tego stopy mi wyschły jak jakiejś pierdolonej mumii. To co teraz? Tylko do Egiptu, kłaść się w piramidzie i leżeć plackiem. A serio, to spiłowałam te bidne kopyta i znowu są anielskie, ale po co mi to było, jak się nic nie pozmieniało na lepsze? A idź pan fchuj z tym kosmetykiem. Kupie se skarpety w Biedrze, jak będą te żółte, których nazwy nie pamiętam. Tyle w temacie. Idźcie w pokoju i w kuchni.

Komentarze

38 odpowiedzi do „Nihil kurwa, czyli skarpetki złuszczające Marion”

  1. Awatar Sylwia bloguje

    kurde miałam je kupić ale już teraz nie ma opcji 😀

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Podobno na niektórych działa, ale ja odradzam 😀

    2. Awatar Anonimowy
      Anonimowy

      Ja byłam z nich bardzo zadowolona. Efekt pojawił się dość szybko, skóra po peelingu gładka 🙂 Ostatnio nie mogę tych skarpet znaleźć. Ale polecam, a 10 zł to nie majątek 🙂

    3. Awatar Niewyparzona Pudernica

      No tak jak mówię, zdania są podzielone, każdy ma inne stopy 😉 Jednym pasuje, drugim nie 🙂

  2. Awatar Angelika Pilarczyk

    Ja kupuję w Hebe L`biotica Złuszczająca maska do stóp lub Purederm (to chyba nawet te same co w biedrze), w promocji nawet po 10 zł się trafiają. Zawsze ładnie złuszczają. Miałam też jedne z allegro, zamówiłam NOUN, ale dostałam jakiś chiński badziew, który nie zrobił zupełnie nic, tak jak Marion u Ciebie:/
    engagedangel

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Koleżance też z Allegro nie te przyszły. Szkoda, że dawno zamawiałam i już chyba nie mam linku do tego sklepu gdzie kupowałam 🙁

    2. Awatar Unknown

      Też myślałam, że nie działają, użyłam i po półtora/dwóch tygodniach skóra zaczęła złazić jak z węża. olejne dwa tygodnie złaziło, ja spałam w skarpetach (ba! seks w skarpetach był), bo facet by chyba zawału dostał, gdyby to zobaczył. Skóra się złuszczyła w końcu ładnie, ale płaty skóry odpadające, ten wygląd poparzenia nie są warte tego, już wolę regularne pilingi.

    3. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Wygląd poparzenia? Mi zwyczajnie tylko skóra odchodziła. A te skarpetki, no niestety…czekałam miesiąc nic nie drgnęło 🙁

  3. Awatar Natalia K

    Ja polecam zabieg callus peel.efekt widoczny juz po ok.30minutach

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Eee milion monet, to mi tarka wystarczy 😀 Szkoda kasy jak dla mnie, chyba, że ktoś ma taką potrzebę, ja mam ładne stopy, a skarpetki profilaktycznie żeby po zimie więcej na raz oblazło 😉

  4. Awatar Black Smokey

    Kołtuny trawy i pies z kulawą nogą, czyli Krasny w piątkową noc – nie mogę tego zapomnieć! 😀

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Nie pozwolę Ci zapomnieć 😀 haha 😀 Następnym razem zapraszam na słynną Nalewkę Mojej Babci, pokażę Ci kota ze zdrowymi nogami haha 😀

  5. Awatar nuneczka1991

    Hahahaha XD Umarłam z tego opisu 😀
    To nie pierwszy bubel tej firmy, magiczne kapsułki antycellulitowe też były beznadziejne, równie dobrze mogłabym sie smarować wodą, ten sam efekt…a słynna swego czasu odżywka w sprayu z maliną też była do wyrzucenia. Zero efekry, tylko plątała mi włosy :/

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Ja przyznam, że mam kilku faworytów z Mariona np spraj zwiększający objętość u nasady, czy serum termoochronne do włosów, ale skarpetki zawiodły mnie po całości 🙁

  6. Awatar Karolina Truś

    Miałąm je kupić, dobrze że nie kupiłam bo nie jesteś pierwszą osobą, u której okazało się że to bubel.
    Szkoda czasu i tych kilku groszy, a w biedronce to jakiej firmy są takie skarpety złuszczające? Pierwsze o nich słysze 😀

    https://wszystkooczymmarzakobiety.blogspot.com/

  7. Awatar skarbek

    Te biedrowe są jednymi z lepszych prawda mówiąc. Zakupiłam jakoś zimą z myślą o wiośnie, niedługo będę instalować na gicach.

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      U mnie też super się sprawdziły 🙂

  8. Awatar becomingbeauty

    loool ja też otatnio uzyłam jakąś z L'biotici i nic się nie działo, a tak chciałam spobie poskubać hahaha

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Też mnie zawsze paluchy świerzbią żeby skubać 😀

  9. Awatar Ania S

    Szkoda, że nie było efektu:(. Chcę spróbować jakieś "działające" (np. NOUN), ale powiedz mi, po jakim czasie trzeba by było to powtórzyć, tzn. ile mniej więcej można się cieszyć gładziutką stópką:)? Pozdrawiam:)

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Ja robię na wiosnę żeby po zimie się odświeżyć, albo po lecie. Myślę, że wszystko zależy od danych stóp. U mnie to taka dodatkowa zachcianka, żeby zrobić sobie dobrze 😉

  10. Awatar supergirl

    a to dobrze, ze nie kupilam o!

  11. Awatar Czokomorena

    O masz! Już myslałam,że to skóra ze stóp tak się walała po domu jak te zwituchy w westernach 😀 Nie lubię, jak się napalę na działanie, a tu nic!

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      No zawód okropny, nic się nie walało 🙁

  12. Awatar erhealthandbeauty

    Się ciesz że tylko złuszczyła ci się delikatnie skóra – siostra jak sobie zrobiła te cudoskarpety z Marion to uczulenia dostała =D

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      O kurka rurka! Nie dobrze 🙁

  13. Awatar Agusiak747

    Ktoś mówił na YT, że u niego spoko działały. Pewnie zależy od osoby, U mnie te biedronkowe Purederm nawet działają, ale nie jakoś rewelacyjnie, ale ja mam stopy jak słoń ;P Będę musiała niedługo sobie coś takiego sprawić, bo w końcu wiosna idzie 🙂 Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie 🙂

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Witam na pokładzie 🙂
      No jasna sprawa, że nie wszystko u każdego się sprawdzi, na blogu piszę o moich odczuciach, no bo połowy kraju nie przetestuję 😉

  14. Awatar Monika B

    Nigdy nie używałam takich skarpet. Kupiłam raz w Biedronce, ale oddałam mężowi bo jego stopy bardziej potrzebowały tej kuracji niż moje 🙂

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      No moje to też średnio potrzebują, ale lubię potem poskubać hehe 😀

  15. Awatar Reiko

    Kupiłam te skarpetki jakiś czas temu mojej mamie i u niej się sprawdziły, mimo że ma dość grubą skórę. Pamiętam, jak dzwoniła podekscytowana, że skóra schodzi płatami 😀

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Muszę moja Mamczitę pogonić, żeby w końcu spróbowała, może akurat jej się sprawdzą 🙂

  16. Awatar madame b

    U mnie dość dobrze się sprawdziły, a nawet mąż chciał żebym mu takie sprezentowała 😛

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Moje stopy wydziwiają 😉

  17. Awatar Eliza Pyzik

    Ja powiem, że użyłam. I dla mnie byly zajebiste. Skóra ze stóp schodziła całymi płatami, jak z węża jakiegoś, czy cooo. Trwalo to moze ze 3-4 dni a zaczelo sie po 7 dniach. Dodatkowo moczylam nogi dzien przed tym, jak zaczęła schodzic – moze to cos pomoglo? Nie wiem, ale dla mnie są na plus 😀

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      JA tylko na sobie sprawdzałam i u mnie dupa, ale nie przeczę, że mogą u innych działać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Niewyparzona Pudernica
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.