![]() |
| Pixabay |
![]() |
| Pixabay |

![]() |
| Pixabay |
![]() |
| Pixabay |
W te dzieci to Ci nie uwierzę Wioluś.
PZDR od Cioci i Wujka z Gorzowa ( nie Wejherowa!) 😀
Hahhaha no to chociaż tych kotków bym więcej przygarnęła 😀
Pozdro Ciociata, muśnij Wujka w czółko ode mnie 😀
Macie szczęście, że nie jesteście z Wejherowa i imiona inne i charakter lepszy 😀
Genialny tekst!Serio, jestem pod wrażeniem, bo odwaliłaś naprawdę kawał dobrej roboty.
Jestem na Twoim blogu pierwszy raz, ale chyba się tu dokładniej rozejrzę 😉
Rozglądaj się, aż Ci się klawiatura zatrze 😀 Witam na pokładzie łajby z najebanym sternikiem 😉
U mnie w mieście babka wygrała 11mln. Niech jej będzie! Działki dzieciom kupiła, budować się będą, apartament nad morzem też się zaraz znalazł a i półki w paszczy do wymiany poszły!
Niech ma ale….zdzira przyjęła w domu mamę rocznego chłopca chorego na siatkówczaka obuocznego, potrzebowała wsparcia! Kobieta zbiera 1,5mln zł na wyjazd do USA na wyleczenie dziecka a ta zdzira powiedziała jej, że już dziecku pomogła, że też ma swoje wydatki i w jej rodzinie też ktoś może zachorować!!!
Największa wpłata jaka była na konto to 3tyś. zł z innego miasta!! ONA JUŻ POMOGŁA!!!!
Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem takich ludzi!
Wkurwiona chodziłam tydzień! Chciałam ją obsmarować na FB ale…to i tak nic nie zmieni a mnie będzie targała po sądach!
ale nie rozumiem chyba. że zdzira bo co? bo nie dała komuś marnego miliona ze swoich jedenastu milionów?
I tu jest właśnie temat rzeka. Dlatego nic nie wspomniałam o celach charytatywnych. Myślę, że jakąś cząstkę wygranej porozsyłałabym po instytucjach anonimowo. Wiem jak to jest kiedy dzieciak potrzebuje na operację. Kiedyś pomagałam w organizacji koncertu charytatywnego- tak w tamtym czasie mogłam pomóc, bo dopiero zaczynałam pracować i finansowo mogłam dołożyć tylko malutką cegiełkę.
Tak jak Ania zauważyła- pieniądze są tej Pani i ma prawo je tak rozdzielać, jak uważa za stosowne, nikomu nic do tego. Oczywiście serce się kraje, ale takich dzieciaków jest niestety dużo, a gdzie Państwo ? Być może kobita wysłała jakąś sumę, może niewielką, ale tyle chciała. Może nie wysłała, ale nie powinniśmy ingerować w cudze życie, także pieniądze. Brutalna prawda, ale prawda. Dała by milion, potem ktoś inny poprosiłby o 30 tysięcy, kolejny o 100. Sytuacja jak z wujkiem Wackiem, tylko tutaj już gra na sumieniu i uczuciach. Wiem, że matka walczy o swoje dziecko jak może, ale…W każdym razie pomogłabym inaczej, nie dając pieniądze, ale na przykład nagłaśniając sprawę. Wędka, nie ryba. Wiem, że może to brzmi brutalnie, ale takie jest życie.
Pod tym ciętym (ujmę to delikatnie) językiem kryje się dobre serce… :)) Zrobiłabym podobnie, wspomogłabym kasą najbliższych, odpaliłabym część schroniskom/hospicjom dla kotów, na pewno bym nie przehulała jak w dzieciństwie, kiedy każda złotówa szła na czipsy i gumy kulki. No tak, można klepać, że pieniądze nie dają szczęścia, ale chyba jednak mogą je dać, a na pewno dają perspektywy.
Bo ja mam dobre serduszko 🙂 Może racjonalne, ale dobre 😉
A w dzieciństwie nie przepuszczałam kasy… wpłacałam na książeczkę SKO, przed wakacjami wypłacałam i miałam WŁASNE pieniążki na kolonie letnie, wtedy to szalałam z grubszą sumką 😀 I to zostało mi do dziś- zbieram, a jak wydaje to z przytupem 😉
a ja bym se gabinet otworzyła, zatrudniła troszku ludu, i zobaczyła jak sie biznesy beda rozwijac (reszta hajsu na lokacie) firemka daje rade, to ją troszke rozwijam, wiecej ludu zatrudniam. kupuje se mieszkanko i żyje szczesliwa. Oj psa bym sobie jeszcze jednego kupiła i kota… i akwarium bo lubie zwierzeta 😀 A pozatym to bym żyła jak żyje, z tym, że psychicznie bym miala bardziej wyjebane 😀
tadam!
No własnie…człowiek nie musiałby myśleć, żeby na ZUS jebany odłożyć, czy na jakieś rarytasy. Komfort psychiczny- wspaniałe uczucie 🙂
Też bym chciała rybki, ale kot zrobiłby sobie ucztę, więc się wstrzymałam z tym pomysłem 😀
akwarium bedzie przykryte 😀
Ale kot i tak jak zahipnotyzowany pewnie gały wlepione w rybki 24 h 😀
Przyjaciółka ma kota, psa i rybki… To kot faktycznie, na początku się przyglądał a teraz woli sie wdrapywac po firance 😀
(koty sa dla mnie dziwne) 😀
Nie mam firanek, kot zostałby przy rybach 😉
I dla mnie: święty spokój i wolny czas to największy luksus! Piona 🙂
Piona 🙂 Kto wymyślił pracę? Marnowanie czasu 😛
Jakbym o sobie czytała 😀
"wujek Wacek i ciocia Krystyna z Wejherowa," – zabiło mnie 😀
Twoje okolice hehe 😀 Miejsce wybrałam przypadkowe 😀
Nie mogłam przestać czytać 🙂
Zacięłaś się? 😉
Mamy bardzo podobne marzenia odnośnie wygranej 🙂 Też sobie czasem myślę co by było gdyby… i właśnie te same pomysły przychodzą mi do głowy 😀
No to nie ma wyjścia, musimy wygrać 😉
Uważam, że zamiast uszczęśliwiać takimi pieniędzmi bliskich, lepiej wspomóc tych, których nigdy nie widzieliśmy na oczy, a większe kwoty są dla nich jak wybawienie. Pieniądz niepomnażany w końcu się wyczerpie.
Dlatego lepiej inwestować 🙂
W bliskich też, bo kto powiedział, że ktoś z rodziny nie potrzebuje?
Dodaj komentarz