![]() |
| źródło- https://allegro.pl/sklep/33587178_lafemme |
Pędzle La Femme- must have każdej kobitki, recenzja po roku zmagań

Komentarze
29 odpowiedzi do „Pędzle La Femme- must have każdej kobitki, recenzja po roku zmagań”
-
Ja używam pędzli już od dawien dawna, najpierw kupiłam sobie zestaw jakiś z Allegro (kiedy to było?), ale te pędzlaki były beznadziejne, włoski wypadały z nich, kłuły mnie i w końcu się ich pozbyłam, ale też metodą prób i błędów doszłam do tego, jakie pędzle naprawdę używam, a jakie nie. Wyszło na to, że nie mogę/ nie powinnam kupować żadnych zestawów, bo zawsze znajdzie się w nim coś, co mi nie będzie pasowało, co będzie dla mnie bezużyteczne, a przecież płacąc za zestaw płacę też za ten pędzel, którego nie użyję, więc zrezygnowałam całkowicie z zestawów i kupuję pojedyncze sztuki. Może to drożej wychodzi, ale mam takie, jakie chcę mieć, a nie znowu kilkanaście takich, co w tyłek sobie tylko wsadzić można, bo nic innego z nimi nie zrobię:)
Chociaż nie powiem, podobają mi się te zestawy Zoeva, które ostatnio wyszły, ale znowu ta sama śpiewka – każdy zestaw zawiera ze 3 lub więcej pędzli, które dla mnie będą nieużyteczne, więc raczej nie kupię 🙂-
Zgadzam się, że im większy zestaw tym więcej nietrafionych pędzli. La Femme ma ten plus, że można u nich wybierać z różnych miksów i różnych zestawów, także minimalizujemy ryzyko 😉 U mnie tylko pędzel od podkładu jest bezrobotny, no trudno- może kiedyś przyda się do czegoś innego. Moje La Femmki bardzo mi odpowiadają i dlatego będę się poruszać między nimi, bo są sprawdzone, no i cena jest śmieszna. Nie wykluczam przygód z innymi firmami, ale na tę chwilę nie mam wewnętrznej potrzeby eksperymentowania, kiedy odnalazłam moje perełki 🙂
-
-
Super pędzle 🙂
-
Bardzo super są 🙂
-
-
bardzo mi się podoba recenzja świetnie się czyta. I zachęciłaś mnie do zakupu tych pędzli 🙂
-
Dziękuje i zaprawdę powiadam- pędzle są w dechę 🙂
-
-
Bardzo mnie zachęciłaś do zakupu pędzli tej firmy, ale chyba jestem jakaś nie dorobiona, bo znalazłam ich stronkę tylko z akcesoriami do paznokci… :S
-
Ach, ok już mam… Sprzedają je na allegro, a nie na firmowej stronce O.o
-
Tak, są na Allegro, link pod skrinem z ich sklepu 🙂
-
-
Te mniejsze pędzle bardzo mi się podobają. Za tę cenę opłaca się kupić nawet w ciemno.
-
Dokładnie, a ślady użytkowania po roku niemal zerowe 🙂
-
-
Dobrze wiedzieć, bo parę sztuk by się przydało, zwłaszcza ze cena mega zachęcająca a zawsze miałam opory że jakieś badziewie kupię
-
Z ręką na sercu, że jakość pierwsza klasa. Mają w ofercie różne zestawy- na bank znajdziesz coś dla siebie 🙂
-
-
Ja parę lat temu kupiłam duży zestaw pędzli na allegro, niestety były badziewne. Wtedy jeszcze nie było takich fajnych i tanich zestawów więc później zaczęłam pojedynczo kupować i kompletować zestaw. Moją kolekcję zdominowały pędzle Hakuro i jestem z nich zadowolona. Po kilku latach testowania wiem, że do twarzy najlepsze są dla mnie z włosia syntetycznego a do oczu z naturalnego. Chciałabym jeszcze dokupić sobie po jednym pędzlu do podkładu,pudru i różu aby mieć taki zestaw zamienny gdy pierwszy będzie się prał 🙂
-
Mi Weronika poleciła te pędzle, więc bez wahania kupiłam i to był strzał w dychę 🙂
-
-
Ja trochę pędzli w życiu używałam (i część nawet zużyłam na amen :D), no i niestety praktycznie zawsze jest różnica w jakości, jeśli pędzle są droższe. Moje ulubione to Zoeva i Real Techniques, które nie należą do najtańszych, ale są zdecydowanie najmiększe i najlepiej ukształtowane. Zaczynałam od taniego zestawu Niko, kupionego na allegro za 25zł i wtedy wydawały mi się dobre, ale jak tylko kupiłam pierwsze Hakuro i Real Techniques, to zauważyłam ogromną różnicę… 😉 Do rzeczy jednak – chciałam powiedzieć, że droższe pędzle są lepsze, więc nie zgadzam się ze wstępem. 😀 Ale po co komu do domowego użytku pędzle za 500zł? Też bez sensu takie wydatki. 😉
Z tego zestawu podoba mi się skunksik, bardzo lubię takie pędzle, są mega wszechstronne, nałożysz nimi wszystko: podkład, korektor, puder, bronzer, róż, rozświetlacz… 😀-
Skunksik aktualnie zajął się rozświetlaczem 😉 Widocznie ja trafiałam na drogie badziewie, mam pecha…kiedyś kupiłam dwa lakiery z Opi, miały być mega i super, a nie dało się nimi malować, cztery warstwy dopiero kryły i trwałość żadna, za to cena huhu 😀 Pechowiec ze mnie 😉 I dokładnie- na co komuś pędzle za 5 stów, jeśli na nich nie zarabia i maluje tylko swój pyszczek 😉 To może tak- polecam amatorom 😉
-
-
Pędzle wyglądają bardzo porządnie. Dziękuję za ciepłe słowa i wsparcie, bardzo dziękuję ;****
-
Nie ma za co :* Jestem u Ciebie na bieżąco 🙂 A pędzle- polecam 🙂
-
-
Ja swój zestaw uwielbiam 🙂 są milsze w dotyku niż hakuro. A zestaw mam za 37zł, gdzie za tyle to kupiłabym 1 pędzelek
-
Teraz widzę jest promo- 25 zeta, szał 🙂 Poleciłaś mi je i bardzo dziękuję, są niezawodne 🙂
-
-
Mój zestaw kosztował całe 20 zł, to jakiś N. Name i póki co dzielnie się razem trzymamy a zamiast pędzla do podkładu mam gąbeczki i paluchy, z którymi sobie świetnie dajemy radę, chodź nie ukrywam, że z czystej ciekawości taki jakiś "markowy" pędzel bym sobie sprawiła 😛 ot tak z czystej babskiej ciekawości i zachciewajności 🙂
-
Też mnie czasem najdzie i kupuję jakąś zachciewajkę, czasem trafię, czasem nie, ale chociaż przekonuję się na własnej skórze 😉
-
-
Mam również zestaw pędzli tej firmy i jestem bardzo zadowolona ( póki co używam ich 2 miesiąc ).
-
To jeszcze pewnie długo poużywasz, bo moje po roku jak nowe 😉
-
-
Mam inny zestaw, i cenię sobie pędzluszki tej firmy – jak na moje domowe używanie jest to w zupełności to, czego potrzebuję:)
-
Do chałupy perfekt 🙂
-
-
Takimi pędzlami to chyba cały dzień bym się miział po twarzy 🙂
-
A jeszcze lepiej jakby Cię jakaś dzierlatka wysmyrała po twarzy, pędzlami oczywiście 😉
-





Dodaj komentarz