Jestem moi Drodzy, rozbiegana, zarobiona, ale jestem 😉
Coś ostatnio dużo piszę o myciu, choć jedna z Was napisała mi, że częste mycie skraca życie (celna uwaga;) ) hehe :).
Ale dziś jeszcze umyjmy ryja 🙂

Jestem moi Drodzy, rozbiegana, zarobiona, ale jestem 😉
Coś ostatnio dużo piszę o myciu, choć jedna z Was napisała mi, że częste mycie skraca życie (celna uwaga;) ) hehe :).
Ale dziś jeszcze umyjmy ryja 🙂
oryginalny sposób pisania, bardzo mi się podoba. 😉 można jednak o kosmetykach napisać ciekawie i wesoło. 😉
co do żelu, to się zastanawiam nad nim, ale tak po Twoim opisie, to chyba jednak poszukam czegoś bardziej łał. 😉
pozdrawiam.
https://poprostumadusia.blogspot.com
Dziękuję bardzo 🙂
Żel nie jest zły, ale szału nie zrobił 🙁
Miałam kiedyś taką różową piankę Synergen czy jak to tam- dobra była 🙂 i tania
Moja ulubienica, już ją wycofali 🙁
Spróbuj żelu Delii do mycia twarzy i demakijazu. Dostępny w każdej naturze.
Naturę mi na zadupiu zlikwidowali heheh ale obczaję 😉
świetny tytuł posta 😀 a co do żelu to go nie miałam, wybrałam inną serię ziaji 🙂
Dzięki 😉
Ziaję ogólnie lubię, ten żel taki nijaki mi się trafił 😉
A u mnie liście manuka są na pierwszym miejscu. Darzę je miłością bezgraniczną i będę im wierna do końca życia. Tonik i żel do mycia + krem z kwasami zrobił mi tak piękną buzię, że do dziś się nadziwić nie mogę 😛
A na zaskórniczki polecałabym tonik z cytryny i ogórka 🙂
Kurde no, może mi tylko furory nie zrobił ? Dziwną mam gębę ot co 😉
Takie recenzje to ja mogę czytać 😀
A to czytaj, czemu by nie 😉
Eee, przeciętniaka to ja nie potrzebuję, zrecenzuj coś czemu wystawisz szóstkę, to może kupię 😀
To, że na mnie coś nie działa nie znaczy, że na innych też nie 😉 Złe toto nie jest w każdym razie 😉
ja mam zamiar pokusić się o tą serię z Ziaji 🙂
Właśnie wzbogaciłam się o pastę, bo była najbardziej zachwalana 🙂
Pasta myjąca z tej serii lepsza 😉 plus krem na noc zz 3% k.migdałowym 😉 mi sie czarnuchy pomniejszyły 😉
Pasta już jest w gotowości, zaczynamy testy, a o kremik pokuszę się jak aktualny się skończy 😉
Miałam z tej serii kupić jakiś kosmetyk, ale już nie pamiętam co to miało być 🙂
Takich żeli peelingujących nie lubię, dla mnie żel to żel a peeling to peeling i musi być ostry 😀
Pewnie pasta heheh 🙂 Dla mnie też peeling musi dawać czadu 😉
GIT MAJONEZ MADAFAKA! Już Cię uwielbiam, dołączam Twój blog do grona obserwowanych. Co do oczyszczania – czarne mydło marokańskie lub savon noir, jak kto woli:) Używam od dwóch lat już i nie widziałam zaskórników już hoohooooohoooohhooooooo!:D
Zapraszam 🙂
Dużo dobrego słyszałam o tych mydłach, pewnie kiedyś do nich doczłapię i spróbuję 😉
ja miałam przez jakiś czas tendencje do robienia się dziwnych rzeczy pod skórą, nie tylko zaskórniki, ale też takie "gule" bez ujścia, dramat! odkąd koleżanka mi napaplała o serii clinique to nic mi się nie robi, może do najtańszych nie należy i zaraz wszyscy powiedzą, że sam spiryt w składzie ale na buzię moją robi mi super. Działanie alkoholu zawsze potem stopuję nawilżającym kremem, albo olejem. Także do przemywania polecam ci fioletowy płyn złuszczający z clinique'a a wtedy ryj możesz myć w sumie czym chcesz. Karolina
Dzięki, rozejrzę się za nim :*
Ja mam już pierwsze zmarszczki a męczę się jeszcze z trądzikiem. Najlepszy peeling jaki miałam jest z Garniera czysta skóra 3w1, peeling, żel myjący i maseczka w jednym, Mówią że jak os jest do wszystkiego to jest do niczego ale ten produkt jest moim ulubionym, skóra jest po nim gładka i odczuwalnie czysta. Po za tym stosuje jeszcze tonik z orfflame z serii love natural z olejkiem z drzewa herbacianego, pachnie aptecznie ale skutecznie wysusza to o trzeba.
Co do peelingów, to wkrótce dodam osobny wpis, bo mam coś super ekstra co mogę polecić 🙂
Ja bardzo lubię żel (wiem,wiem miała być pianka) do mycia twarzy marki Sylvecwo:)
Sylveco* choć technika idzie do przodu to ja i tak nie umiem pisać komentarzy za pomocą telefonu;p
Ja też się mylę na telefonie 😉
Miałam od nich krem, bardzo miło wspominam, kto wie, może i na żel się zaczaję 😉
nie miałam ale widzę że przeciętniak więc odpuszczę, polecam czarne mydło savon nori bądz mydło malarskie :))) pozdrawiam
O tym nori już dużo dobrego słyszałam, po wyczerpaniu zapasów chyba się skuszę, dzięki 🙂
Dodaj komentarz