Browarek, arganek, jaja jak berety 😀

Wejdźmy dziś na głowę 🙂
Jakiś czas temu na na blogu Kosmetyki Pani Domu udało mi się wygrać pewną maseczkę.
Wzięłam udział w konkursie, bo jak wiecie jeśli coś mnie zainteresuje to się zgłaszam i nie lecę po wszystkich blogach dla konkursów, musi mnie coś lub ktoś zainteresować, taka jestem fifarafa 🙂

Seboradin, maska z naftą kosmetyczną.
Opakowanie poręczne, plus za to, że otwieranie nie sprawia trudności i paznokcie się nie łamią jak zapałki.
Szata graficzna mi zwisa, ale trzeba przyznać, że jest minimalistycznie i wytwornie jak na dworze książęcym. No dobra, na dworach nie było minimalistycznie, ale nie wnikajmy 🙂
W środku nafta, jajca, browarek, arganek….żyć nie umierać 🙂
Ostatnio chyba przeproteinowałam kłaki, sianowate się zrobiły, bo waliłam te mleczne maski jak popa żona (pop to taki ksiądz, ma organistę co to pop music gra na tych swoich Casio). I dostałam do chałupy powyższą nagrodę. Buce niech będą dzięki.
Kładłam toto tak dwa razy w tygodniu, na zmianę z innymi dziwactwami i ….
No i pomogło 🙂
Oprócz tego, że włosy wróciły do siebie, to obietnice producenta nawet się sprawdzają 🙂
A oto co Seboradin prawi…
Tak, włosy mi się wzmocniły, nabrały życia, a nie jakiś pierdolony Walking Dead.
Mało tego, nawilżyły się i jestem pewna, że to zasługa tej maski. W dotyku zrobiły się przyjemniejsze, a i blasku jakby więcej.
W składzie niby jest denat, są PEGi, ale gdzieś daleko, daleko. Arganowe soki też niestety nie na pierwszych miejscach. Ale i tak maska jak dla mnie się sprawdziła.
Maź ma taki śmichowaty zapach, ładny, ale dziwny, nie potrafię określić czym mi pachnie, ale jest to aromat przyjemny. Seboradiny tak już mają.
Z wydajnością nie jest najgorzej, 150 ml wystarczyło na ponad miesiąc regularnego stosowania, choć jak na maskę to jest to trochę taka rzadzizna, wiecie jak po śliwkach i mleku 😀
Tak się wycwaniłam, że nic za ten produkt nie zapłaciłam, normalnie maska kosztuje około 20 złotych i wydaje mi się, że cena jest adekwatna do jakości. Widziałam pierdoły z Seboradin w aptece na moim zadupiu, więc jak są tutaj, to muszą być wszędzie 🙂
Minusy też się znajdą, nie mówię, że nie. Ja znalazłam ze dwa. Jeden to taki minus nie minus- moje włosy szybko maskę wypijały. A drugi minus to już minus- niestety włosy szybciej stawały się nieświeże.
Ale niech nam minusy nie przesłonią plusów! Moim włosom ten specyfik pomógł. Na pewno wizualnie wyglądają lepiej. Jak mają się w środku to nie wiem, bo mało są rozmowne.
Maskę oceniam na mocną czwórkę, być może jeszcze do niej wrócę. Póki co mam inną Serboradinkę kuzynkę do włosów i skupiam się na niej. Być może dokupię sobie do kompletu ampułki z tej firmy. No zobaczymy. Trzeba przyznać, że ta marka wydaje mi się całkiem ciekawa do przebadania 🙂
Tyle na dziś kartonowe niedźwiedzie, ahoj 🙂

 

Komentarze

12 odpowiedzi do „Browarek, arganek, jaja jak berety :D”

  1. Awatar Kamila Nowak

    Ten misiek na końcu to mnie powalił hehe. Maski z Seboradinu nie uswiadczylam jeszcze bo mam dwie inne ulubione. Ta wydaje mi się ciekawa jednak 😉

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      No fajna jest 🙂 A jakich masz ulubieńców? Miś słodki hehe 😀

  2. Awatar Rose Hathaway

    Ja póki co mam włosomaniaczo-zakupowy urlop, bo nakupiłam na początku tyle specyfików, że wypadałoby je w końcu skończyć, nim zakupię nowe. Ale jak tylko zajdzie potrzeba, kupię 🙂

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Ja staram się nie nakupowowywowywać za bardzo 😉 Tak zebym w razie jakiejś zachcianki, mogła sobie pozwolic na nią bez wyrzutów sumienia 😉

  3. Awatar Kasia7212

    ciekawy specyfik 🙂 ale browarek to bym wolała wypić niż na włosach kłaść ale skoro już go dodali do środka to niech se bedzie 😀

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Ja tez wolę wypić, jasna sprawa 😉
      Ale , ze juz namieszali to trzeba korzystać 😀

    2. Awatar Una

      Można i tak, i tak.

      Terapia wieloetapowa!

      Misiek mnie przeraża!

    3. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Nie strachaj się misia:)
      Oj tak, dwustronnie najlepiej 😉

  4. Awatar czarnulkaa

    ciekawie się zapowiada, sama z tej firmy jeszcze nic nie miałam 🙂

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Ja testuję już kolejny produkt tej firmy i jest jeszcze lepszy niż ta maska, ale nie będę zapeszać, bo dopiero ze 3 razy użyłam 😉

  5. Awatar Monika B

    Jeszcze nic z tej firmy nie miałam okazji używać

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Niewyparzona Pudernica
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.