Balsamujemy zwłoki i obmywamy cielsko z Le Petit Marseillais

Komentarze
22 odpowiedzi do „Balsamujemy zwłoki i obmywamy cielsko z Le Petit Marseillais”
-
Zapachy są niesamowite, takie w sam raz na lato!
-
całoroczne nawet 😉 Ja lubię owocowe zapachy, ale czasami mnie nudzą, a te są na tyle fajne, że przy nich odpoczywam od wszelkich wiśni i malin 🙂
-
-
Niesamowicie wkurza mnie reklama tych kosmetykow, ale chyba mimo wszystko wypróbuję to mleczko :P. U mnie narazie ubogo, ale mimo wszystko zapraszam; blog-o-wlosach.blogspot.com
-
Hehe niby wkurza, ale dociera także chyba dobrze 😉
-
-
Ej, to ja nie wiem, bo mi to mleczko pachnie jak jeden syrop na katar, który brałam w dzieciństwie, a wszystkim pachnie pięknie i je kochają. ;_; Może mi dali jakiś felerny egzemplarz?
-
A jak już spamuje, to jeśli przypadł Ci do gustu kwiat pomarańczy, to polecam oczarowy płyn do twarzy z Fitomedu (z kwiatem pomarańczy właśnie), ja byłam zakochana. 😀
-
Oooo zainteresuje się tym płynem , dzięki :*
A co do zapachu- no mój ładnie pachnie, może syropu Ci ktoś dolał w balsam 😉 nie mam pojęcia czemu Twój capi 😀
-
-
O proszę, zapach pomarańczy może być całkiem ciekawy… Jeśli znajdę gdzieś w przyzwoitej cenie, to pewnie się zaopatrzę. Ale to dopiero jak skończę niedawno kupiony zestaw z Farmony, Tutti Frutti. Boże, zapach to to ma obłędny 😀
-
Tutki uwielbiam- katuję wiśnię z porzeczką- mój faworyt 😀
A jeśli chodzi o LPM to często widzę mleczka w promocji, także rozglądaj się na pewno trafisz 🙂 -
i żele też 😉
-
-
Niestety nie mogę podzielić opinii o mleczku. Zupełnie nie przypadło mi do gustu.. zapach jest hm.. dziwny? Ani słodki, słodki, ani jakiś z wyrazem, to że długo się utrzymuje to też źle, a dodatkowo pozostawia okropny kleisty film 🙁 Przynajmniej u mnie na skórze 🙁
-
Aż się na grubo wysmarowałam, ale mi się dobrze wchłania, mam skórę normalną i okresowo troszkę suchą (opalanie latem, ogrzewanie zimą) więc może dlatego.
Co do zapachu to wiadomo, każdy lubi co innego, nie ma co o gustach dyskutować 🙂
-
-
u mnie też recenzja kosmetyków 🙂 szczerze:) to dla mnei balsam jest galaktycznie dobry a żle pod prysznic nie pachnie zbyt fajnie – mimo iż pięknie nawilża 😉
-
A mi pachnie, choć jest ciut za rzadki- każdy ma swoje jakieś maleńkie ale 😉 I bardzo dobrze, bo by nudno było 😉
-
-
Kolejne ochy i achy nad mleczkiem. Trzeba będzie wypróbować. Mam nadzieję, że niedługo dostane próbki i sama ocenię, czy faktycznie taki dobry:) Co jak co, ale w dziedzinie balsamów i mleczek jestem samozwańczym specem:D
-
i ja wszelkie smarowidła uwielbiam 🙂
-
-
Jedno wielkie rozczarowanie LPM
-
A czemu? Napisz coś więcej, jestem ciekawa, bo mi akurat podpasowały 🙂
-
-
to jak to się wymawia? 😛
-
Łe pętęmksśdkjfdhjjhkgnvkuhfjfdhjfcghke lie! kurwa! 😀
-
-
Ja miałam żel o zapachu 'Miód lawedowy'. Miodem to to na pewno nie pachniało a już tym bardziej nie lawendowym, nazwałabym to raczej chemiczną mieszanką amfetaminy z mefedronem z domieszką benzyny wyciekającej z auta. :< Tak mnie ten ''zapach'' zniechęcił, że raczej zaniecham innych wariacji zapachowych z tej firmy. :<
-
O fujjj to faktycznie niefart! Chociaż zapach benzyny nawet lubię hehe 😉
-






Dodaj komentarz