Lakier Wibo- koci przysmak

Komentarze
18 odpowiedzi do „Lakier Wibo- koci przysmak”
-
aleeee masz pazury 🙂
-
Żeby można było w uszach dłubać hehe 😉
-
Stąd ten kolor, a nie z lakieru!
-
No i w pizdu i wylądował, wszystko się wydało 😀
-
-
Zostaw tego wiechcia rozanego 😉 moze kot myślał, ze masz resztkę pasztetu na palcach ?;)))
-
Poczuł miętę cwaniaczek 😀
-
-
Co do koloru zgadzam się z teorią o zombie. Ewetualnie przypomina mi się jakiś fotel z dermy z lat wczesnoosiemdziesiątych 😉
Kiedyś miałam chomika i on też lubił podgryzać paznokcie, w zasadzie w każdym kolorze 🙂
-
To muszę na Januszu inny kolor sprawdzić 😀
Ej, te fotele były super wygodne, jak się dupsko wcisnęło to robił się taki przytulny turbo dołek 😀
-
-
Lakier, ciekawy kolor, ale mi się kojarzy inaczej niż zgniłe jabłuszko 😀 Widzę obie lubimy coty, hue hue.
-
Wyduś to z siebie ! Z czym Ci się kojarzy ? mrrrrr 😀
No co ty? Coty ? Ja ja ja lubić mojego sierściucha 😉
-
-
Nie przepadam za zielonymi lakierami, sama nigdy jeszcze nie kupiłam sobie zielonego
-
To mój pierwszy raz z takim rodzajem zieleni 🙂
Mam jeszcze jakiś mocno ciemny prawie czarny i żarówiasty zielony 🙂 -
o, to zrób miksa z posiadanych zieleni 🙂
-
łojjj kiedyś zrobię jak dostanę natchnienia 😉
-
-
Nie trafia do mnie ten kolor. Jeśli żółty to tylko jak słoneczko 🙂
-
Ten to i nawet żółty nie jest 😉 ale raz na jakis czas dla odmiany go uzyje 😉
-
-
bez obrazy ale kolor naprawde jest okropny!
-
Hehe no ładny to on nie jest 😀
-




Dodaj komentarz