Laminowanie Marion- coś dla za leniwych na świńską nogę

Komentarze
38 odpowiedzi do „Laminowanie Marion- coś dla za leniwych na świńską nogę”
-
Zazwyczaj nie popisuję się spostrzegawczością i nie włażę z głupimi pytaniami na fajne blogi, ale czy Ty masz tam w którymś momencie pierścionek z apartu z niebieskim oczkiem?
No i czy jesteś z Lublina? 😉 Ujawnisz te informacje? 😉Z wyrazami szczerego pozdrowienia
fanka 🙂-
Twoje pytanie nie jest głupie, a fajne blogi jakieś znam- a jaki jest mój to nie mnie oceniać 😉
Niestety nie mam apartowskiego pierścionka, ale jak Apart chce to może mi zasponsorować 😀
Ujawniam, że nie jestem z Lublina, ale z "miasta" położonego około 55 kilometrów na południe od niego 🙂
Z wyrazami niezwykłej serdeczności – Pudernica 😉 -
Hmmm… A jeśli to jest miasto słynące z festiwalu piwnego i imprezy sobótkowej? No, ewentualnie jeszcze Kraśnik, ale mi się kilometry nie zgadzają. Bawię się w stalking normalnie 😀
O pierścionek pytałam, bo jakiś taki bardzo podobny do mojego jest z tej perspektywy. 😉Pogłaszcz kota ode mnie 😉
M. 🙂
-
Bingo 🙂
A kocuch został wytarmoszony w Twoim imieniu 😉 -
No to byłam! I bywam! Na sobótkach i na piwie! I kilka sztuk znajomych stamtąd mam, i lubię zamek w Krupem, i cały czas do ośmiokąta mnie na piwo/jacka zapraszają 😉
I nawet przez pewien czas myślałam nad ulokowaniem swojego biznesu właśnie w tym mieście ;p ale na razie to tylko plany ;D -
Tylko nie biznes w tym Zombielandzie 😉 Tu chyba tylko burdel przy wylotówce przyniósłby zyski hehe 😀
A Mrówka jest lubelskim owadem? 😉
Jakbyś kiedyś tu była to daj znać:-) -
Powiem tak: siedzę trochę w cyckach. I podczas imprez nie widziałam ani jednego dobrego stanika 😀 Ale z drugiej strony nie wiem, czy ktoś byłby w stanie wydać 80+zł na cyckonosz. I to mnie powstrzymuje ;D
Lubelsko-podkarpackim, bo w Lublinie studiować mi się zachciało 😉
Będę, pewnie nie raz i nie dwa 😉 Wybieram się na jakiś festiwal robótek ręcznych (nie żartuję ;p) w czerwcu.a Ty jakbyś była w Lublinie to też znać dawaj ;p
-
Brafitterka? Wow, wow- ja bym była chętna na taki 80+ , ale nie wiem czy dużo pań w moich okolicach by się znalazło…ciężko stwierdzić 🙂
Dam, dam jakbym była 🙂
A w czerwcu to coś jest takiego u mnie w mieście? Te robótki ręczne mrrr? Ryli? -
Jeśli chcesz, to zapraszam do sklepu, w którym pracuję, ino to w Lublinie jest ;p możemy się tam na takie brafittingowanie ugadać, tylko na razie jestem z doskoku, to musiałabym Ci dać znać, kiedy będę. o.
No właśnie dwie dziewczyny z K-stawu ostanikowałam 😀 trzecia jest w trakcie ;D Ale one w Lublinie były robione.
Właśnie nie wiem, czy bym znalazła klientki. Ciężko zmienić przekonanie, że nie triumph i nie bazar, tylko stanik git dobrany i dobrej jakości bo dłużej pożyje. Ale to już takie tam branżowe rozkminy ;p
Festiwal Twórczo Zakręconych to się nazywa. A że ja manualnie całkiem całkiem to jadę popatrzeć. 😉 -
No właśnie…ja jestem wsiowa, gdzie mie do takiego dużego miasta jechać 😉 Jakby to było o połowę bliżej to chętnie bym skorzystała, niestety nie mam kiedy na przymiarki jeździć, a od ręki to się nie da niestety 😉
Jakbym miała na miejscu taki przybytek – to co miesiąc "robiłabym" nowy 🙂
Jak coś to Cię poszukam na Zakręconych- będę szła i krzyczała- Mrówko!Mrówko! 😉 -
A przyjedź się odchamić (dochamić, jak wolisz :D), jeno najpierw gumofilce obczyść ;D Wybór rozmiarów jest spory, zazwyczaj działa to tak, że przymierzasz z 5-50 (serio, ostatnio miałam taką klientkę, która przymierzyła pół sklepu), a później wybierasz najlepszy 😉 I o. 🙂
Wołaj, wołaj, na pewno zareaguję, tylko będę miała głupią minę jak nie skojarzę w pierwszej chwili co Ty ode mnie chcesz 😀A Ty czym się zajmujesz? Co w życiu robisz oprócz bycia pudernicą i celebrytką? 😉
-
Gumofilce czyste w gnoju na baczność stoją, koty majo dzie spać nocami 😀
Jakbym była to dam znać, napisz mi na pvt adres sklepu, może być na fanpejdżu fb, lub na maila.
Ja w życiu to różnie- jestem nołlajfem, czasami kręcę biznesy z koreańcami, czasem coś napiszę, drukuję kasę w piwnicy, ot tak nic ciekawego 😀
-
-
a mnie po tym laminowaniu coś włosom się popieprzyło i pierwszy raz w życiu zaczęły się wywijać – po kiego grzyba i jakim cudem – nie mam pojęcia, pozdrawiam
-
Nie mam pojęcia 🙂 Może okazało się, że wydobył się Twój naturalny skręt ? Nie wiem. Bo gdybyś przeproitenowała to miałabyś puch, a wywijanie? Łał- nie wiem …
-
też miałam podobny problem, dałam jedną saszetkę na kilkadziesiąt minut i co? pofalowały się bardziej niż zwykle. co do zapachu, to mi kojarzy się z lakierem do włosów.
-
Zagadka…nie wiem czemu coś co ma prostować- faluje…
No może troszkę jakimś lakierem, ale ładny zapach, szkoda, że nie utrzymuje się dłużej 😉
-
-
Jeju ale Cie Lubie 😉
(nie,nie jestem zboczeńcem)
Pozdrawiam 🙂-
Hehe dzięki 😉 ja też nie jesrem zboczona, bo jak bym była to zapytałabym jakie masz cycki 😉 hehe 😉
Pozdrawiam 🙂
-
-
jezu humor mi poprawiasz…
-
I bardzo się cieszę 🙂
Życie jest za krótkie na zły humor 🙂
(to jak z cyckami? 😀 )
-
-
Wlosy wyglądają faktycznie lepiej po tym. Sie normalnie skusze chyba. Wydaje mi sie ze pióra mamy podobne w sensie typu,grubości itd wiec moze by u mnie dalo tez jakiś spoko efekt…
Co wy z tymi cyckami?? Karolina J.-
Ja mam cienkie włosiwo, aczkolwiek sporo tego. Tzn kiedyś było sporo- teraz próbuję to odhodować 😉
A ja nie wiem co z tymi cyckami, spojrzałam w dół i to było pierwsze słowo, które przyszło mi do głowy 😀 -
hehe, to musisz mieć duże :0 bo ja po dwójce wykarmionej to już swoich nie widzę, jak patrzę w dół 😀 ale spoko, teraz to se wszystko można zrobić Pozdrawiam KJ
-
Duże nieeee, po prostu dobrze upchane 😀
-
-
Zajebista jesteś;) Czytam Twojego posta i mnie zachwycasz;) A laminowanie też mam w planach może kiedyś tam;P Ale jest ładny połysk:)
Ja Ci mogę powiedzieć jakie mam cycki ;D;D-
Oj tam oj tam zaraz zachwycam, piszę co myślę i tyle 😉
Za taką śmieszną cenę i łatwość użycia- polecam, a i efekt fajny 🙂
Cycki, cycki- znowu cycki hehe 😀
-
-
Ja szlam po bandzie i nakładalam śmierdząca jak kurzą stopa – raczej świńska racica?!!- zelatyne w czystej postaci z olejem. Za pierwszym razem myślałam , ze z zachwytu poemat napisze, każdy kolejny raz mimo, Żr w dużych odstępach czasu juz szału nie czynił to odpuściłam, bo to mi zabiera bagatela godzinę mego cennego życia … Pozdrawiam 😉
-
Szkoda czasu w takim razie 🙂
Ale saszetkę możesz spróbować- tanie to to, zero babrania i może akurat Ci podpasuje 🙂 -
A w rossmannie tez dostanę ? Wiadomo cos ;-)?
-
Niestety w Rossmannie nie widziałam, ale trzeba się rozglądać. Na pewno w Naturze można trafić 🙂
-
-
zakupiłam to to i będę laminować jak mi poczta Polska dostarczy ;p
-
Było do Zjawy zajrzeć , mają tego w ciul 😉
-
-
kurczę, bez stanika mogłaś zrobić to zdjęcie, z tyłu i tak nic by nie było widać (więc nie jestem zboczona) a tatoo by fajnie tutaj zagrało. a tak ten biały pasek .. tego … przeszkadza, no nie? co do tematu, nie laminuję bo jestem wege 🙂
-
Taaaaa najpierw staniczek, potem majteczki i będę musiała blokować bloga dla nieletnich 😉
A dla wege jest taki bajer jak agar, kiedys były takie super cukierki Agarki (mniam) niby jak żelatyna, , ale bez zwierzątek w składzie 🙂
-
-
Ja raz użyłam żelatyny, ale już przed nałożeniem na włosy mi zastygła w kubku i się zdenerwowałam 😛
-
Mi też zastygła, ale ją odstygłam farelką i użyłam 😉
-
-
Wielbię Cię Pudernica 😀 zajebiście się Cię czyta ;p wyobraź se, że stoję dzisiaj w Naturze przed tymi saszetkami i od razu skojarzyłam je z Tobą ! (a trafiłam na Twojego bloga przez Niedziele Dla Włosów Anwen) . No i wracając do tematu, stoję tak sobie przed tym Marionem i zastanawiam się czy Pudernica go pochwaliła czy zjebała jak burą sukę . Moja pamięć jednak zawiodła więc postanowiłam wziąć i zobaczyć po powrocie do domu co tam o nim naskrobałaś. 😀 ufff, jest pozytywnie więc może i u mnie tak będzie! Także w następnym tygodniu to śmieszne gówienko wyląduje na mojej czuprynie (tak, wiem już, że to słowo Cię wkurwia) . ;] dopiero w przyszłym tygodniu, gdyż wczoraj laminowałam kłaki żelatynę, więc nie chcę przeproteinować. Ószanowanko – Niewyparzona Iwona 😀
-
Hej Iwonko Niewyparzona 😉 Kurcze ja nie chcę być autorytetem hehe bo jeszcze jakieś dzieciaki zaczną się ciąć przeze mnie hehe 😉
Dzięki za miłe słowo 🙂
Wydaje mi się, że nie powinna Ci ta saszetka zaszkodzić, Tobie, ani czuprynie hehe 😀
Dla mnie jest to całkiem przyzwoity produkt za śmieszne pieniążki, a do tego czepek jeszcze gratis 😀 Szał chuja normalnie 😉
Pozdrawiam 🙂
-




Dodaj komentarz