Tryptyk świąteczny. Albo święta.

Albo święta. Choinkę to się jeszcze we wrześniu podczas grzybobrania wybierało. Stary smardze zbierał, choć kusiły go sromotniki dla babki. Zazwyczaj padało na średniej wielkości drzewko, takie na skraju lasu, żeby szybko do chałupy czmychnąć. Przed samymi świętami siekierka za pazuchę, sanki i w drogę […]

Czytaj więcej

Tryptyk świąteczny. Albo zima.

Albo zima. Kiedyś to były czasy. Teraz to nie ma czasów. Teraz to zima tylko na zdjęciach. Kiedyś to pociągi do torów przymarzały. Trzeba było w środku lasu wysiadać i na te stalowe koła chuchać. Niejednemu się język do szyn przykleił. Całymi grupami szło się […]

Czytaj więcej