
uff! o kokosie pisałaś a już się wkręciłam po wstępie 😉
No o kokosie no 😀
A ja mam pytanko, jak i gdzie można zbadać porowatość włosów?
Ja badałam skórę głowy i włosy na Meet Beauty, ale czasami różne drogerie, salony kosmetyczne organizują takie akcje. Musisz pogooglować 🙂
To mój ulubiony olej i tak jak piszesz dobry na wszysko:D. I do naleśników z jabłkami świetnie się spisuje.
Nie przepadam za naleśnikami, ale olej jest spoko o ile dobrze dobrany do naszych włosów 🙂
Nie chce wiedzieć, jak wygląda wkurwiony, spuszony jeż 😀 Ale olejować lubię, więc chętnie zrobię nalot na biedronkę, żeby wypróbować to cudo 😀
A to już pytanie do jeża 😀
Nalepsze porównania na świecie:) pozdrawiam:)
Pozdro 600 😉
swoją przygodę z olejowaniem zaczynałam od kokosu 😀
Ja w sumie też, ale wtedy wcale mi nie podpasował 😉
nie umiem go nakładać na włosy ze względu na stałą konsystencję. niby to nie jest problem rozpuścić w kąpieli wodnej, no ale dla mnie jest 😉
A wystarczy nawet potrzymać porcję oleju na chwilę w dłoniach i zaraz nakładać na włosy, to momentalnie się rozpuszcza jeśli nie chce Ci się go roztapiać w kąpieli ;P
No można i w dłoniach, ale przyznaję- mnie też do wkurza 😉
Ja olejowałam arganowym ale i kokosa spróbuje:D
U mnie argan coś nie bardzo, ale kiedyś zrobię drugie podejście, bo w końcu włosy też się zmieniają…
daaaawno temu olejowałam kokosem włosy i fajny efekt był 🙂 teraz mam identyczny słoik jak twój ale używam oleju w kuchni do smażenia 😀 mogłabym w sumie trochę pomiziać wlosy bo je troche zaniedbalam i jakis olej by im sie przydal 😛
Przy smażeniu naleśników se zanurz kłaczorki 2w1 😉
A ja olej nakładałam tak, że brałam odrobinę ze słoiczka i rozcierałam w łapach i wcierałam we włosy/ciało – dawało radę, zajmuje może odrobinkę więcej czasu niż zwykłe olejowanie (tak jakieś 2 minuty więcej ;p). A w ostatnie lato trzymałam na szafce po prostu, wystarczyło 😀
Pozdro, lubię Cię :**
W ostatnie lato to nie wątpię, bo sama się roztapiałam 😉
Ta stała konsystencja trochę mnie denerwuje, ale mam zamiar go wypróbować jak zużyję to co mam
Wkurza, wkurza ten smalec, ale warto przecierpieć 😉
Cudowny wstęp , pośmiałam się 🙂 Ja lubię olej kokosowy na ciało, moim włosom nie służy i wybieram nie rafinowany – lubię zapach kokosa 🙂
Nierafinowany zawsze lepszy, ale taki był, to taki kupiłam 😉 Na ciele nie przepadam za olejkami, choć ostatnio przekonałam się do olejków na buzi- jest progres 🙂
Ja kocham oleje kokosowe nie tylko do ciała i włosów, ale też w kuchni. 🙂
Jakoś u mnie częściej w łazience niż w kuchni 😉
Też go kupiłam w Biedronce 😀 dzisiaj narobiłaś mi na niego ochotę 🙂
Smaruj się 😉
Zerkałam na niego kilka razy i tak się zastanawiałam czy brać. I chyba wezmę przy okazji, mamy trzy głowy długowłose w domu , każdy inny rodzaj włosa a nóż na któryś się sprawdzi.A jak nie to naleśniki na nim będę smażyć 🙂
Olej kokosowy na bank się nie zmarnuje, jak nie w łazience, to w kuchni się przyda. Ja bym brała 🙂
Kupiłam ostatnio olej kokosowy dla Młodej na ospę;) przy okazji dowiedziałam się o wielu cudownych zastosowaniach tego specyfiku 🙂
Na ospę też dobry? Tego akurat nie wiedziałam 🙂
Dodaj komentarz