Orzechem w łeb

Komentarze
15 odpowiedzi do „Orzechem w łeb”
-
Zaciekawił mnie ten olej, jednak wolę nie próbować na mój blond bo nie wiem czy żółty lub zielony mi nie wyjdzie (o kolor chodzi) 😛
-
A no nie wiem jak z kolorem. Faktycznie możliwe, że ociepliłby odcień, ale pewności nie mam…
-
-
Ja używałam na włosy oleju z orzechów włoskich ze Stokrotki (Le Pepe xD). Mój ma jaśniejszy kolor i jest nierafinowany, na twarz też cudo:)
-
Ja używałam na włosy oleju z orzechów włoskich ze Stokrotki (Le Pepe xD). Mój ma jaśniejszy kolor i jest nierafinowany, na twarz też cudo:)
-
Cholera nie mam Stokrotki, ale w sumie popatrzę też w innych sklepach za innymi odmianami 🙂
-
-
ooo to muszę go mieć 🙂
-
Polecam, tani i bardzo dobry 🙂
-
-
Pewnie jak wyolejuję zapasy, to poszukam też orzechowego. Tylko jest ryzyko, że nie poużywam, bo wcześniej pożrę w sałatkach, bardzo lubię!
-
A ja nie kosztowałam 😀
-
-
O takim oleju nie słyszałam i niestety musiało mi umknąć gdy był w Biedronce
-
Popatrz przy półce z olejami, czasem zostają niedobitki 😉 A od czasu do czasu dają różne ciekawe oleje w dużej ilości. Już miałam lniany z biedry, teraz będę się rozglądać za kolejnymi 🙂
-
-
Bardzo nie lubię olei z orzechów, ale może kiedyś moim włosom coś się poprzestawia, wtedy go kupię 😉
Buziaki :*
-
A kto wie, możliwe 🙂
-
-
Tego orzechowego nie miałam ale z tej samej serii załapałam się w biedrze na sezamowy z prażonych nasion sezamu. Co prawda wzięłam go do sałatek ale miał dla mnie zbyt intensywny smak i zapach więc został przekierowany do użytku włosowego i sprawdza się super. Trzeci miesiąc go wykończyć nie mogę, mega wydajny i działanie nabłyszczające również zaobserwowano, a nawet jakby mi kolor włosów wyrównał i pogłębił. Za te cenę jak tylko dorwę jakiegoś kolejnego brata z tej serii to biorę w ciemno.
-
Sezamu jeszcze nie miałam, jak dopadnę to też kupię 🙂 Póki co miałam od nich lniany i orzechowy 🙂
-




Dodaj komentarz