![]() |
| źródło-Pixabay |
![]() |
| źródło-Pixabay |

![]() |
| źródło-Pixabay |
![]() |
| źródło-Pixabay |
dobrze gadasz! Poleję Ci w grudniu jak się spotkamy 😛
Ja to se zapamiętam 😀
Świetny post! Ja tam nie mam zamiaru być pozerką – kupuję to, na co mam w danym momencie ochotę…aktualnie ciuchy głównie z sieciówek oraz z Chin i mam to gdzieś, bo i tak chodzę w tym góra jeden sezon. Rzadko kiedy coś miewam dłużej – owszem miewam,ale nie ubieram już. Mówiąc szczerze, mało orientuję się w tych "trendach" w stylu kurtki lewandowskiej heh 🙂 Generalnie mam parę porządniejszych rzeczy, typu buty czy torebki, czy powiedzmy odzież górska – bo to potrzebuję mieć dobrej jakości, ale bez przesady. Jakoś nigdy nie marzyłam np. o torbie MK a już podróby tego typu rzeczy rażą totalnie w oczy 🙂
Rażą jak cholera 😀
A ja sobie przywiozlam 2 podrobki MK z Egiptu i nie ukrywam ze to sa podrobki 😉 bo z reszta takoego modelu MK nie ma :p ale sie mi podobaly i potrzebowalam nowej torebki
No sprawa indywidualna, ja bym nie umiała nosić, ale każdy ma prawo do swoich wyborów 🙂
Niezrozumieniem. Każdy ma swoje zdanie, ale według mnie jak ktoś kupi Conversy za połowę ceny to nue jest wstyd. Nawet jeśli są podrabiane. Markowe rzeczy są dużo droższe a nie wszyscy mają kasę.
Pozdrawiam
Ktoś chce kupić podróbę? Ok, niech kupuje. Tylko niech zapamięta raz na zawsze, że za oryginałem stoi jakość. A jakość się ceni. "Converse" za połowę ceny to nie converse…
AgA
I tu też nie zawsze za oryginałem stoi jakość…
No ja jak mnie nie stać to po prostu nie kupuję. Nie czuję się gorsza jeśli latam w japonkach za 5 złotych. W sumie to mnie to wali czy coś ma metkę cy nie, metka nie podnosi mojej samooceny. Myślę, że podróbka tą samoocenę by obniżyła.
Współczuję ludziom, którzy kupują podróbki i leczą w ten sposób swoje kompleksy.
Nie wiem jaki durny trzeba mieć mózg, aby uważać, że kupienie podróbki za mniej niż oryginał to interes życia. Niektórzy ludzie to jednak idioci.
Cóż niech każdy robi co chce. Nie moja broszka, ale sama bym nie umiała chodzić z podrabianą MK.
Mnie najbardziej śmieszy to, że kupią na ali 'oryginał' który, jak pewnie większość normalnych użytkowników tego serwisu wie, oryginałem nie jest i nawet koło oryginału nie leżał i później krytykują jaki to firma bubel nie wydała, bo tu takie drogie, a takie chujowe. A do głowy za cholerę nie przyjdzie, że to chińska podróba, pięknie opisana jako oryginał 🙂
Na fb Panny na grupie Replika kupują kurtki za 1000 złotych wierząc w ich oryginalność. Śmiać się czy płakać? A na Ali kurtka 30 dolców…
Kiedyś prawie kupiłam na Allegro podróbkę zegarka za kilkaset zł… Nie wiem jak mogłam uwierzyć, że kupię oryginał za połowę ceny. Na szczęście w porę się zorientowałam
Jeszcze kilka lat temu i ja nie myślałam, że te podróby tak atakują. Potem raz pojechałam na wczasy, drugi, odkryłam Ali i…o kurwa heheh 😀
Jak ktoś chce mieć oryginały za grosze to do lumpa zapraszam, Armani, Chanel, Versace, do wyboru do koloru. Co z tego że sprzed miliona sezonów, ważne że markowe!
Lubię lumpy. Nawet nie dla marek, ale ciuszki takie, że nikt nie ma. A potem czasem w domu sprawdzam co to za metka i okazuje się, że mam płaszcz za 600 złotych w cenie 20 złotych 😀
Dobrze gadasz ! 🙂
Popieram Cię kobito w 100% !
🙂
Ale jaja 😀 Nie wiedziałam, że istnieje mega modna kurtka z "Bershki" oraz "Lewandowskiej"- dobrze Cię czytać, człowiek jest na bieżąco 😀 Nie będę oryginalna- też mnie to dziwi… Rozumiem, że nie każdy może sobie pozwolić na oryginał. Ale błaaagam! Niech nikt nie mówi, że podróba jest równie dobra jak oryginał! Że nie widać różnicy! Widać. Naprawdę widać.
AgA
Pewnie trafi się i taka podróba, że różnicy nie widać, ale przypadek jeden na milion, a cena prawie jak oryginał, więc czemu nie kupić oryginału? 😀
Ostatnio w Focusie bodajże był artykuł, że kupowanie podróbek obniża samoocenę i zwiększa naszą skłonność do kłamstw 🙂
Bardzo dobrze piszesz, zgadzam się z Tobą w 100% ♡
Coś w tym jest!
Ja czasami kupię sama podróbkę… bo nie wiem, że to podróbka xD z światowych marek to ja znam tylko Channel i Gucci, a reszty to nie za bardzo kojarzę. Facet mnie czasami uświadamia jak chce sobie coś kupić i mi wyjeżdża z tekstem "ale wiesz, że to podróbka XYZ?"
Na nieświadomce się nie liczy 😀 Też wszystkiego nie ogarniam 😉
Ło matko 🙂 No wiesz, co mądrzejsze kobietki, przede wszystkim znające siebie, szanujące swoją osobę, czyli akceptujące siebie nie będą robiły nic na pokaz. Bo po co? Ja zawsze sobie powtarzam: I tak kiedyś wszyscy umrą i to co ktoś o mnie myśli, czy się komuś podoba jak się ubieram lub nie, zwisa mi i powiewa, a sama też się nie interesuję i nie wnikam w czyjeś prywatne życie, bo interesuje mnie tylko krąg najbliższych mi osób i to też nie wchodzę w trudne i osobiste sprawy, chyba że ktoś chce i sam mówi, to czemu mam nie wysłuchać. W szafie mam dwie rzeczy od jakiejś tam projektantki Karen Millen, bo dostałam od znajomej, która ma znajomą a ta znajoma ma znajomą która się z tą projektantką w jakiś tam sposób zna…ta… Używane – używane, ale całkiem to ładne, tyle że nadaje się tylko od święta:)
Też nie pogardzę balerinami za 30 zł od rumunów, tanie to, a spokojnie wytrzymują sezon. Na drugi rok znów sobie kupię:) Jak szaleć to szaleć:) I tak u mnie własnie jest:) Po co mi podróbki markowych rzeczy… czy ktoś mi w kołnierz będzie zaglądał i sprawdzał co napisane jest na metce? Mi to ego nie podnosi, bardziej sobie cenię naturalność, schludność i czystość przede wszystkim. Także tego…. Wpis dobry Pudernico:) A tak nawiasem mówiąc, to lans jest smieszny i "nie na czasie"..kiedy niektórzy w końcu to zrozumieją?
No i ja się zgadzam z Twoim komentarzem, nie mam co dodawać 😉
Bez jak ja kupiłam córce ta limonkę i wstyd się przyznać, że nie wiem, ale ona jest markowa? Mi się bardzo podoba i tyle… Mam paletę naked, ale jakby się nazywała gówno na oczy, też bym ją kupiła bo jarają mnie te odcienie. Ja nawet nie wiedziałam, że to ważna marka dopóki na jutubie nie zobaczyłam. Ale hitem są buty, te moje czarne szpile, które kupiłam. Kupiłam je bo są zajebiste, a zgadnij z jakim napisem przyplynely i widnieje na podeszwie? Wiocha jak cholera, ale co nam zrobić jak je kocham.
Dla mnie marka nie ma znaczenia w ogóle, ale przez to zaliczam wtopy, bo nawet nie wiem czasami, że coś co kupuje jest markowe. A na Aliexpress często nie piszą a potem suprise!
Boże a ja kupiłam miało być….
Wiem które, ładne są. Ale skąd miałaś wiedzieć, że napis na L się pojawi? No nie wiedziałąś. Ja też tak buty kupiłam. Adidaski, na aukcji nic nie było, a w domu otwieram paczkę, a tam Jacobs hahhah Kombinowałam, czy na język coś naszyć czy coś i w końcu zmyłam zmywaczem do paznokci hahhah i mam juz nieoryginały 😀 Podobały mi się te buty jak cholera i kupiłam dla kształtu, że tak powiem, a tu mi napis wyskoczył. Zakamuflowałam i chodzę 😀 Tak jak mówię- na nieświadomce się nie liczy. Te chińczyki to wszystko chcą ulepszyć hahha 😀
Widzę te kurtki u co drugiej dziewczyny na ulicy, a nawet nie wiedziałam, że to wpływ Lewandowskiej :D:D Myślałam, że na ryneczku nowa moda.
Bezkształtny worek swoją drogą, ale kto do cholery wymyślił taki krój, który wystawia na 'przewianie' nasze narządy? Ja muszę mieć w zimę tyłek schowany. 😉
Ja w zimie cała jak Eskimos chodzę 😀 Taka stylóweczka na bałwanka.
Jakaś nieczasowa jestem, bo nie wiedziałam czym są przytaczane przykłady. Kiepski ze mnie obserwator, bo mimo iż kurtki owe przed oczami widziałam nie raz, nie zaprzątnęły one mojej głowy tym, że widuję ich duże ilości. Niech każdy nosi co mu się podoba, ważne że czyste. W zeszłym roku kupowałam kurtkę zimową, Pani ekspedientka na koniec do mnie że one takie jak w Zarze, mnie to wisi, do Zary nie chodzę, chyba że Zara Home. Widać będę pomykać w jakiejś niemodnej kurtce przez kolejne lata, bo jak czysta i zadbana, to nie będę zbytecznie pieniędzy wydawać w pogodni za modą, kiedy ja niemodna.
No niech chodzą, fakt- oby czyste. Ja zwracam uwagę, bo ie lubię mieszać się w tłumie 😉 Ale za moda też nie gonię, lubię to co wpadnie mi w oko 🙂
Polać Pani 🙂 Ja nigdy jakoś nie leciałam za metkami, za modą. Wolę mieć coś innego niż reszta. Czasem skuszę się na coś droższego- wiadomo trochę luksusu się należy ale wielkiego parcia nie mam. Sorry, kupiłam czapkę od Gosi Baczyńskiej w Rossmannie za 12 zeta na wyprzedaży, ale podobała mi się. Kupiłam też ostatnio kurtkę w sieciówce myśląc, że nikt w takiej nie wyskoczy ( haha) i spotkałam gimnazjalistkę w identycznej 😀
I ja kupuję to co mi w oko wpadnie 🙂 Czasem i z metką się trafi, ale nie dla metki, a wyglądu 😉
mnie czasem tak wkurza, że jest wiele blogerek które choć fajnie piszą skupiają się jedynie na markowych kosmetykach , których choćbym chciała nie kupię bo mnie nie stać,a po drugie mogę mieć podobne dużo taniej. Mimo wszystko czuje się wtedy jakby mój blog był z tego powodu lekko wybrakowany ,ale potem szybko powracam do rzeczywistości i stwierdzam że wcale tak nie jest 😉
Z racji pracy chcialam bloga przerzucic na wyzsza polke cenowa. Posty z drozszymi kosmetykami maja duzoooo mniej wuswietlen od tych tanszych…
Z racji pracy chcialam bloga przerzucic na wyzsza polke cenowa. Posty z drozszymi kosmetykami maja duzoooo mniej wuswietlen od tych tanszych…
Też nie gonię za jakąś drożyzną, jeśli mogę kupić coś taniej. Od czasu do czasu trafi mi się coś w wyższej cenie, ale sporadycznie Recenzuję to co używam i już 🙂 To, że kupujemy tańsze kosmetyki, wcale nas nie skreśla! A na chuj mi krem za 500 złotych, kiedy ten sam efekt osiągnę tym za 30? 😀
Oprócz tego, że uwielbiam wszystkie Twoje notki to kocham w Tobie to, że czasami walniesz cytatem, który mnie zmotywuje bardziej niż Paulo Coelho 😉 "Ja nie chcę prawie luksusu, prawie butów i prawie życia. Chcę żeby to wszystko było prawdziwe." Napiszę na kartce i będę nosić w portfelu, naprawdę.
hehe dziękuję. Pozdrawiam. Pudernicca Coelho 😀
A ja mam w dupie i oryginały i podróbki. Chodź te drugie gorzej zalewają świat niż sąsiad z góry mi mieszkanie. Skurwysynowi udało się to dwa razy już 😀 ha
Mam jakieś lumpy LV oryginał ale nie noszę no chyba że ciemno to z psem na podwórek ubiorę. Bo dla szpanu lansu itp nosić niczego nie mam zamiaru… Wszystko zmierza w stronę hajsu nawet te małoletnie głupie cipy, tylko że współczuję ich rodzicom….
Przybij piątkę!
'Popierdalacze za 20zł' no nie, no NIE wytrzymie 😀 hihihi 😀
Ps. Jeszcze raz dziex za czapke 😀
Ej no kiedyś mi trzeba było na szybko coś do lasu, kupiłam za chyba 30 złotych jakieś śmiszne walonki w Pelikanie.Ty wiesz, że one z 5 lat jeszcze służyły ? 😀
Nie ma za co 😉
Wracając do tematu (i przyczyny braku butów na zime) zamówiłam Timberlandy na allegro, przyszła paczka z Chin… Nawet tego nie otwieram 🙁 odsyłam, chca spowrotem pieniadze i zamówie już nie oszczedzajac 100zł buty w normalnym sklepie. Wole odżałować ale mieć Timberki które mi sie zamaniły, bo tak! Zreszta ja uważam, że na butach i torebkach się nie oszczedza 😛 No i zawsze mam ten luksus, że za buty czy torebke, zegarek, okulary… zawsze mogę zamienić się z mamą bo nosimy ten sam rozmiar i mniej wiecej to samo nam sie podoba. Pochwale się, że kiedyś upolowałam oficerki 'Bata' przecenione z prawie 700zł na 140zł i był to moj interes życia, bede je miala juz 5lat i ciagle są zaczepiste <3 tylko niestety w oficerkach zimno w stopki jak się czeka na busa w naszym wypi.zd.ówku 🙁 Ale też fakt, widać po mojej zajebistej czapce, ktora jest obecnie moja najlepsza czapką w życiu, że cena nie swiadczy o jakości bo przy niej wszystkie czapy z HM'ów TallyWeijlów i innych Zar mogą sie schować 😀 ok, już sie wynosze bo zaraz rozprawke napisze ;/
Pisz, pisz- lubię czytać 😀 To i ja tak kiedyś kozaki na promo dorwałam. W sumie już w nich nie chodzę zbytnio, bo mi zwyczajnie zbrzydły hahha ale nadal są jak nowe 😀
A czapka z Lidla wymiata! Już mam drugą stamtąd i nie ma nigdzie na świecie lepszych 😉
Ja przy zakupie czegokolwiek patrzą na jakość wykonania. Wiele rzeczy w normalnych cenach posiada dobrą jakość, a to co drogie, to przede wszystkim opłata za reklamy i inne pierdoły, które pokrywają klienci.
Dokładnie tak 🙂
Tak działa mechanizm psychologiczno – finansowy. Ludzie płacą za coś, co przypomina ich ideał. W rzeczywistości, to wiele markowych ciuchów ma średnią jakość, a w zwykłych sklepach można znaleźć naprawdę dobre rzeczy.
Zgadzam się 🙂
Dodaj komentarz