Wilgotne fantazje

Komentarze
28 odpowiedzi do „Wilgotne fantazje”
-
Kocham ten post!
A miałam nadzieję że o seksie będzie gadka! E tam ! Moje suchary chociaż będą się cieszyć!-
Lubię jak go kochasz 😉
Wysyłam moc radości dla Twoich sucharów od moich sucharów 😉
-
-
Ja też je lubię 🙂
I rosną jak szalone 🙂
Zazdro!!!-
Dzięki Gosia :*
-
-
Też mam ten problem, ze do pewnej długości rosną, a potem mam wrażenie stania w miejscu, a końce są po pewnym czasie do cięcia.
Ale nie zmienia to faktu, że efekt wyszedł świetny. Kto by pomyślał, taki niepozorny banan, a tyle pożytku i przyjemności…
-
U mnie niby nie stają, ale końce nie wyglądają atrakcyjnie 🙁
Niby banan, a tyle radości 😉
-
-
Bardzo ładnie się błyszczą 🙂 widać, że ten eliksir im służy, a wstęp lepszy niż niejeden erotyk … Chyba minęłaś się w powołaniem 🙂
-
A kto powiedział, że się minęłam, ja dopiero się przymierzam do kariery hehe 😉
Błyszczą, błyszczą- maseczka godna polecenia 🙂
-
-
ale bym wymacała Twoje włosy ;D wyglądaja na takie idealne :3
-
Do ideału jeszcze daleko, ale mam nadzieję jestem na dobrej drodze 🙂
-
-
Może i język mega głupi i nieudolnie próbujący szokować w dość prymitywny sposób, to przepis na maskę fajny i na pewno niego skorzystam 😉
-
Niby Twój komentarz chujowy i prymitywny, ale cieszę się, że pomogłam 😀
PS. O tej od Harrego Pottera i Greya też mówili, że gówno nie pisarki, a teraz pływają w dolarach 😉 -
Hahahha!
Ja myślałam, że dajesz przepis na dobrego lodzik 😀 A tu jeb, maska… Też się zadowolę 😀
-
lodzika ofc 😀
-
Aj głodnemu zawsze chleb na myśli no 😉
-
-
Boże ja to chyba tępa jestem, ale co to Kalos jagodowy? Muszę to wypróbować, bo moje włosy zamieniają się w siano, a nic nie działa! A za żadne skarby nie obcinam, no nie ma bata, mam parcie na długie kudły! A i gdzie ten aloe cudo kupię?
-
Nie jesteś tępa, nie mów tak, bo wpierdol 😀 Kallos jagodowy to taka maska do włosów w dużym słoju za 10 złotych, bardzo fajna zresztą 🙂
Też już przez zimę dam sobie spokój, bo końcówki się nie rozdwajają ani nic- zobaczymy co się do wiosny uchowa i wtedy najwyżej przytnę 😉
-
-
Fajna mieszanka i efekty 🙂
-
Zaiste 🙂
-
-
Bardzo dobrze ta mieszanka zadziałała na Twoje włosy! Ja też myślałam, że moje przestały rosnąć, ale odrosty po farbowaniu wyprowadzają mnie z błędu 🙂 A jak założę spodnie z trochę wyższym stanem to włosy już sięgają do paska 🙂 Końcówki mam w miarę zdrowe więc na razie nie skracam
-
Ty masz takie grubaśne cudne włoski,a moje to sama wiesz, bo macałaś- jak włoski dziecięce 🙂 Nie wiem czy moje kiedyś urosną, ale na razie daję im spokój, niech rosną, skoro nawet się nie rozdwajają 🙂
-
-
Włosy ładnie wyglądają 🙂 U mnie też jest taki moment, gdzie zaczynają się przerzedzać, ale zauważyłam że jeśli znajdę jakąś dobrą wcierkę to to miejsce jest niżej 😀 Banan u mnie też się fajnie sprawdza, nie ma to jak taki zostawiony sam jeden w kuchni i taki już podstarzały 😀
-
Ja teraz mam miesięczna przerwę od przyspieszaczy, tak z ciekawości, ale pewnie do nich wrócę, bo jeszcze mam spory zapas 🙂
A banan to nikt nie wie jakim cudem się zapodział, a że się cudownie odnalazł, ale już nie w formie- no to na łeb 😉
-
-
Hah w końcu się dałam namówić na tego banana na włosach xD
Też się gdzieś zapodział, to nie było innej opcji ;p Ja dla od miany połączyłam go z miodem, cytryną i odrobiną oleju z awokado. Też fajny efekt na moich spuszonych kudłach, ale żeby nie było im za dobrze, to musiałam po tym wypróbować prostownice z Biedry-prezent od męża, bo narzekałam ostatnio na moją, że nie grzeje jak trzeba. Na co dzień prostuje tylko grzywkę, bo się nie chce układać za żadne skarby, ale za tym razem poszłam po całości ;p
Pozdrawiam! Keira.-
Tą opcje też juz miałam na moim kołtunie, tylko chyba z innym olejem, bo awokadowego chyba jeszcze nie miałam 🙂
Mam nowiuśka prostownicę w szafce, z kilka razy była użyta i raz jej nie użyłam i było ok i tak się moja przygoda z prostowaniem skończyła -jeszcze długo przed intensywnym zamachem na moje kudły. Wcześniej miałam staruszkę za 30 złotych z MPM, czy jakoś tak. Służyła mi latami aż wybuchła mi w ręku 😀 Tzn ogień rzygnął na mnie tuż przy twarzy w miejscu gdzie kabel łączy się z urządzeniem hahaha hardcore 😀
-
-
Nie no, błyszczą jak nie powiem co na wiosnę;) Poza tym, bardzo podoba mi się odcień, zdradzisz sekret?:P
-
Dzięki. Zdradzę- od czerwca nie farbuję niczym 😀 Kilka centymetrów od głowy to moje naturalne, cały czubek właściwie. Reszta została pomalowana prawie pół roku temu fryzjerską farbą Revlon. O dziwo- mimo jednej dekoloryzacji i jednej kąpieli rozjaśniającej trzyma się dość dobrze do dziś. Były to dwa odcienie wymieszane tak by przypominały mój naturalny kolor. Ciężko mi powiedzieć które to dokładnie byłam. Farbowałam u mojej fryzjerki Patrycji na Matysiaka jakby co 😉
-
Znaczy te dekoloryzacje i rozjaśniania to przed farbowaniem były, ale chodzi mi o to, że mimo to farba się nie wypłukuje 🙂
-





Dodaj komentarz