Kilka słów o tarmoszeniu szopy

Komentarze
27 odpowiedzi do „Kilka słów o tarmoszeniu szopy”
-
Skusiłaś mnie tym dzikiem ;p Też mam cienkie włosy i nawet posiadam identycznego kompaktowego 'prawie' TT, tyle że mojego kupiłam na aledrogo za ok 12zeta z przesyłką bodajże xD Też nie przepadam za nim, a do torebki wolę taką malutką składaną szczotkę, co z 1 str ma lusterko (z Avonu) 😀 TT jedynie dobrze się u mnie sprawdza przy rozprowadzaniu po całych włosach maski lub oleju. 😉
Pozdrawiam! Keira-
Ta lusterkowa szczotka z Avonu służyła mi z kilka lat, aż się w torbie połamała, potem nosiłam połówkę, ale pogięło ja no i tak to niby TT trafiło na jej miejsce 😀
-
-
Mam TT jakiś tam, dałam 30 zl i jakiegoś szczególnego szału nie widzę. Myć się wcale tej szczotki lepiej nie myje od zwykłych, może trochę mniej ciągnie od tej za 5 zł z ross, ale dla mnie za tę cenę trochę za mało ma tych profitów. No ale Tangle Tezer to +15 do lansu w miejscach publicznych (jeszcze tylko by mi się srajfon przydał i jakieś rajbany i mogłabym być gwiazdą inztagramu). A jakieś doświadczenia z nylonem, włosem nylonowym(jak zwał, tak zwał. Z nylonu jest, na luj drążyć temat)? Bo jednak chciałabym coś delikatnego na miarę dzika, a dzika nie chcę. Ah te kobiece wymagania.
Pozdrawiam!-
No ja za szczotkę do torby więcej jak 20 złotych nie dam, bo po co? A kompakt TT to ponad 50 złotych, a ta zwykła do torby się nie nadaje… Mi trochę głupio teraz z torby TT wyciągać, niby "prawie" TT, ale jakoś mnie świadomość, ż to podróbka gnębi. Chciałam, żeby tego napisu nie miała, a ma…no i już. Pewnie i tak nikt go nie widzi 😀
-
-
Używałam tej z dzika, moje włosy rozczesałam po jakiejś godzinie, może mniej :p
-
Hehe pewnie masz gęste włoski? Ja na moje mikrusy uwielbiam dzika 🙂
-
-
Ej, nie mów mi tak bo ja właśnie sobie TT zamówiłam 🙂 i mam nadzieje, że te trzy dyszki nie pójdą w błoto 🙂 bo tyle się już pozytywnych opinii na jej temat naczytałam, że Twoje słowa to dla mnie szok 😉
-
Wszystkim nie dogodzisz 🙂 Ona sama w sobie nie jest zła, tylko nieporęczna i dla mnie nie warta swojej ceny. Mam nadzieję, że u Ciebie dobrze się sprawdzi. U mnie to tak oo- do torebki ujdzie 😉
-
-
PS. Czy tylko ja jak przeczytałam początek tekstu to miałam dziwne skojarzenia i jak bym nie zobaczyła na zdjęciu szczotek to przyszło mi na myśl coś innego? Pudernico, nie demoralizuj mnie! 🙂
-
Oj tam weźźźź o czym Ty myślisz hehe 😉
-
-
świetny tekst. uśmiałem się 😀 a na marginesie mam szczotkę z marketu za 9 złotych, której używam kilka razy w roku 😀
-
Ja jakbym była facetem, to byłabym łysa…chyba 😀 Czesać nie trzeba, umyje się żelem i wio na panienki 😀
-
-
TT mi niszczy końcówki, ale całe życie mam słabiutkie i skłonne do rozdwojeń. Moja ulubiona to drewniana, nie elektryzuje, na moje cienizny, lekko falowane wystarcza, ale takie falki to się rzadko czesze. Inaczej robi się najpierw puchata szopa, która szybko przechodzi w klapnięty przychlast. Jak się nie faluję, to lubię dzika, mam taką starą, kiedyś kupioną w selgrosach.
-
No kudłatych lepiej nie czesać, albo właśnie szerokim zębem 😉 Też spotkałam się z opinią, że TT psuje końcówki….
-
-
Ja akurat lubię TT. Jest to jedyna szczotka po której nie wyglądam jakby mnie prąd porazil, prawie w każdym innym przypadku moje włosy się elektryzują..masakra :d Mam chęć na szczotkę z dzika więc jak gdzieś ujrzę to się chyba skuszę ☺
-
Mi po dziku się nie elektryzują 🙂 Kiedyś były tez w Biedrze dziczki ) W Rossmannie są ale drogie. Kupiłam tez okrągłą dziczkę, ale dla mnie za mała jest 🙁 Musze komuś podarować, bo tylko mi leży…
-
-
Po wstępie myślałam że będzie o jakimś silikonie jedwabiu czy tym podobnym do włosów a tu się zdziwiłam bo szczotki 😛
Rzecz jasna niegrzeczne skojarzenia też się pojawiły aczkolwiek już Cię trochę czytam i wiem czego się spodziewać po takim wstępie ..ale może mnie kiedyś zaskoczysz i się okaże że tekst tyczy tematów z bravo girl ;p
Wracając do tematu – Ja ze szczotek najbardziej lubię detanglery czyli takie TT tyle że z rączką 😉-
O to to może i by mi podeszło, bo najgorsze dla mnie w TT jest brak rączki 🙂 No listy do bravo to masz przy słowach kluczowych u mnie 😉 Muszę nowy post wypuścić z tej serii, bo dawno nie zaglądałam 🙂
-
-
ja używam tangle teezer tylko nie wersji kompaktowej a oryginal i jestem bardzo zadowolona. fakt, na początku trzeba się przyzwyczaić, ale potem jest już ok. rozczesuje lepiej niż inne szczotka. a czy 50 zł to rzeczywiście taki majątek? tyle co za dwie pizze, a starcza na dłużej i nie tuczy 😉
-
No nie jest to majątek, nie można powiedzieć, ale jak ja tej szczotki 3 razy w miesiącu używam, bo jeżdzi w torbie- no to nie oszukujmy się -byle gówno mi wystarczy 😉
-
-
ja tam TT się trzymam od dawna bo wszystko inne mnie szarpie a ostatnio łysieję. ale w domu mam klasyczny TT, a w pracy, w torbie ten kompakt- i fakt, trzymam go kurczowo bo jak mi pare razy poooleeeciał to narobiłam huku na cały urząd ;p
-
O kur no! Huk robi straszny 😀 Jak mi spadła na lotnisku, to ludzie się rozglądali jakby co najmniej samolot się spierdolił 😀
-
-
Teraz w Naturze są Tangle Teezery za 29 zł 🙂 Promo,bo nowość 🙂
-
Nie mam Natury 😀 A i dużej nie chcę, bo nieporęczna 🙂 Zostaje przy dziku 🙂 Ale na bank komus się info przyda, więc dzięki 🙂
-
-
Zgadłam 🙂 Ja kupiłam oryginalny TT kompakt, ale nie żałuję wydanych złotówek, ta szczotka jest zawsze w mojej torebce bo niby czym miałabym się czesać poza domem… Czesanie grzebieniem znudziłoby mi się w połowie włosów 😛
Szczotkę z dzika wypróbowałabym z ciekawości, ale skoro mam swoje dwa TT to nie będę kupować kolejnej-
No ja tez nie kupuję nie wiadomo ile, więc rozumiem 🙂 Dla mnie TT nieporęczna, ale wiem, że ma swoich zwolenników- nie neguję jej wspaniałości, ale u mnie się nie sprawdza. No do torebki raz na ruski rok jedynie 😉
-
-
ja kupiłam na http://www.ofryzjer.pl tę z poniksa też jestem zadowolona i polecam





Dodaj komentarz