Słoneczne migawki

Komentarze
25 odpowiedzi do „Słoneczne migawki”
-
Wybierasz się na dni krokodyla? Cza by co mocniejszego wypić jak będziesz 😀
-
U mnie to wiesz nigdy nic nie wiadomo 🙂 Możliwe, że będę, ale to będę wiedziała za 5 dwunasta 😀 Jakby co nadam znaki 😉
-
-
Ooo, ale bym poszła na parapetówkę… 😀 Ale teraz to prędzej sama będę urządzać.
-
Oj tam, oj tam- zawsze można inną okazję oblać 😉
-
-
Jak ja dawno temu byłam nad Białym Jeziorem, ale z tego co widzę to za dużo się tam nie zmienia. Ja jednak wolę o wiele spokojniejszy Zalew w Kraśniku 🙂
-
A ja raz wolę ciszę i spokój jak emeryt, a czasem coś mi odbije i znowu czuję się jak nastolatka 😉
-
-
Bardzo fajne fotki 🙂 Sporo ostatnio pozwiedzałaś, mi niestety praca nie pozwala puki co na dalsze i dłuższe wyjazdy :<
-
Staram się korzystać z lata, bo zimę to ja przesypiam jak Muminek 😉
-
To tak jak ja :p W zimie nawet nie chcę wychodzić z domu jak nie muszę :>
-
-
To są gdzieś jeszcze maki! 😀 kurde pamiętam czasy (100 lat temu) jak były wszędzie, pola maków, zdjęcia w makach, mak prosto z makówki. A potem stwierdzono, że mak to zło i gdzieś zaginęły. Czasem się trafi jeden bidulek na polu.
-
Czerwone maki chyba giną od oprysków 🙁
A te takie maki, maki na makowca to też już jakoś ich mało. Kiedyś jako wiejskie dziecko, miałam chyba zadatki na ćpuna, bo mogłam non stop zajadać mak prosto z makówki 😀 Teraz też bym zjadła… -
Hehe, mam podobne wspomnienia z dzieciństwa, świeży mak się zajadało a jakże 😉
Z rok temu albo 2(skleroza nie boli) u mojego staruszka na ogrodzie(na wsi ofc), to mój Młody wcinał mak i zdziwiony był okrutnie, że to się w ogóle tak da 😀
Pozdrawiam!
Keira -
Jeju dzieci to się teraz dziwią tym co dla nas było codziennością 🙂 Poniekąd to słodkie 🙂
-
-
Ale ładne zdjęcia 🙂 Sama chętnie wybrałabym się gdzieś nad wodę 🙂
-
Dziękuję Ci bardzo 🙂 Podobno nadchodzący weekend ma być mega gorący, więc planuj coś wodnego 🙂
-
-
I u mnie maki są ,a w tym roku dwa pola całe "umakowane? " 🙂 widziałam 🙂
Ja jednak z tych cichych i nieśmiałych więc z powyższych wybieram kaczki po drugiej stronie jeziora i pana z książką na ławeczce 🙂-
Ja z tych niemogących się zdecydować 😉 Raz spokojna, raz jakbym miała dynamit pod ogonem 😉
-
-
Och Ty szwendaczu, piękne miejsca i zdjęcia też,
-
Szwędawnik po Mamie 😉
-
-
Mam nie tak daleko do Okuniki bo chyba 100 z kawałkiem km, a jeszcze ani razu nie bylam :/ Ja niestety w wakacje zapowiada sie ze bede zapieprzac za granica 😛
-
Wiem, wiem, że uciekasz…czytałąm u Ciebie…ale nie ma tego złego- kasa zawsze się przyda, a Białe nie ucieknie 🙂
-
-
Nie no, opis Okunic?(nie wiem czy tak to się odmienia?) mnie zabił, pakuje walizy i jestem!
-
Okuninki 😉 Zawijaj dupę w troki i w drogę 😉
-
-
A niech mnie kule biją 😀 Włóczykiju jeden, aż przez Ciebie stwierdziłam że trzeba ruszyć opasłe dupsko i się gdzieś wybrać, bo skisnę w domu. Szkoda tylko że mam kulę u nogi, a raczej dwie (chłopa i progeniturę)… dobra, to ja wracam do bycia garkotłukiem. 🙂
mamawplaskimobuwiu.blogspot.co.uk
-
Dzieci chłopu, albo wszystkich w walizkę i w drogę 😉 Przecież nie musi być na długo, ani daleko, a chwila relaksu każdemu się należy 🙂
-




















Dodaj komentarz