Do ciała, do włosów, do twarzy…a może do dupy?

Dzisiaj kosmetycznie, olejkowo, włosowo- nie lubię tej formy zwrotów, ale chciałam się podrażnić 😉 Ze dwa miesiące temu kupiłam sobie w promocji za około 14 złotych olejek z myślą o olejowaniu włosów. Firma dobra, skład super-, myślę sobie, będzie wypas. Ale czy był… Heh…Olejek do włosów, do twarzy, do ciała…a może jednak do dupy?
Bielenda, drogocenny olejek arganowy 3 w 1
Normalnie kosztuje coś więcej niż dwie dychy, jak wyczaiłam promo, postanowiłam wziąć. Flaszka super, z wyglądu normalna, spryskiwacz działa git malina. Olejek rzadki, pewnie dlatego, że to olejek. Kolor żółty. Zapach dziwaczny. Nawet i się podobał na starcie, ale potem zaczął mnie wkurwiać niemiłosiernie. Ale co tam zapachy i konsystencje. Grunt to działanie. Jak wspomniałam, miał być do ciała, włosów i twarzy- okazał się do dupy, dosłownie i w przenośni.
Najpierw dałam ociupinkę na końce- armagedon, kluski po minimalnej ilości. Ale myślę, ok chuju, może jeszcze okażesz się nie być frajerem. Dałam dziada na noc- rano, po umyciu, włosy jak szczotka. Dobra, ja się łatwo nie dam. Spróbowałam zrobić namaszczenie, jak jakaś mumia egipska, na glicerynę. I co? I gówno. Duża, śmierdząca, parująca kupa. Włosy jakby ktoś z moździerza przypierdolił w stertę szyszek. Dobra, dawaj na mokro cwela. Znowu kupa, jeszcze bardziej śmierdząca i parująca. A we mnie się gotowało. Kombinowałam prawie miesiąc, a olejek jak na złość wydajny jak ukraińska tirówka. Aż mnie szlak jasny trafił, krew prawie, że nagła zalała, a wody w Wieprzu wzburzyły się i wypiętrzyły równo z mostem. Jakby to Chylińska ujęła, powiedziałam sobie dość! Włosy po olejku oklapnięte przy skórze, chociaż na sam łeb nie kładłam, ale ulizały się w pobliżu jakby pies jęzorem wychechłał. Końce rozczapierzone jak jakaś stara kwoka. Na łbie sianko jak po sianokosach. Masakracja.
Z pól mi go zostało i pomyślałam, że zużyję na nogi, bo na łeb to już tego na bank nie położę. No i na girach nie było źle. Olejek ładnie nawiżał, trzeba przyznać. Ale tłusty jebany jak tłusty czwartek. Wchłaniał się może w 10%. Ale nie wyrzucę, no. Jakieś dzieci głodują, widziałam na fejsie, ludzie im klikają, a fb daje im za to chleb (tiaaa…) , a ja będę 14 zeta marnować? No nie,. Jakoś zużyłam, dając olejek na popierdalacze, żeby tłuścizny tak nie czuć i żeby zapach mi tak nie zalatywał, gdyż ponieważ począł mnie wkurwiać, jako żem rzekła. Skończyłam niecnotę. Na gębę moją książęcą nawet nie miałam odwagi użyć.
O, a skład niby ok. Niby firma fajowa i ją lubię, a tu taki szprync nieokiełznany. Nie podpasił mnie i mnie, znaczy ja,  już więcej ni kupi. Żeby mnie po polu mieli za kozą ciągać, nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Komuś może i podpasuje, ale ja wiankiem z czosnku i wodą święconą będę szelmę przeganiać.
Morał z tego taki, że nie zawsze dobry skład, to dobre rezultaty!

 

Komentarze

29 odpowiedzi do „Do ciała, do włosów, do twarzy…a może do dupy?”

  1. Awatar MatMaja

    Hmm, ja bym do dupy go nie dawała, mam delikatną i źle mogłoby się to skończyć, ale może do golenia by dawał radę? Nieskoram wywalić dwóch dych, żeby się przekonać. A na łeb mi przypasił olejek z Rossa Wellness&Beauty, taki malusi do kąpieli, z ekstraktem z wanili. Dobrze działa, bo na sezamowym oleju jest, a włosy moje lubą sezam. I pachnie waniliowo, a nozdrza i dusza moją lubią wanilię. Zyć nie umierać. Tylko mały jest skubaniec, ale w promocji da się go czasem dorwać.

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Muszę zapamiętać. Ja lubię Alterrę z migdałem 🙂 Chętnie i tego wypróbuję 🙂

  2. Awatar Anonimowy
    Anonimowy

    Gdzieś wyczytałam, że Arganowy olejek nie jest za doby do wysokoporowatych włosów(a chyba takie masz po rozjaśnianiu, co nie?), więc może tu jest pies pogrzebany… To tak jak z proteinami, przeproteinujesz włosy i kupa, a nie włosy, więc i z olejkami trza uważać chyba… Ja np boje się do moich suchych kudłów użyć i Arganowego i Kokosowego i pewnie inne by się znalazły ;p

    Pozdrawiam, Keira.

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Pewnie ten pies jest tutaj 😉 Ale i wcześniej argan nic mi nie robił, ale tutaj to już masakracja. No trudno. Kokos u mnie jest nijaki- puszy lekko, nic nie robi, możliwe, że argan nie dla mnie.

  3. Awatar Kasia7212

    no dziwne bo przecież firma dobra i ma dobre kosmetyki chociaż ja zawsze wychodzę z założenia, że dobry kosmetyk nie może być do wielu zadań 🙂 tak samo jak krem nie powinien być do kilku rodzajów cery tylko do jednego 🙂

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego…

  4. Awatar Ania Abakercja

    serio spryskiwacz już działa jak należy? pamiętam jak wprowadzili te olejki to była masakra. chlapał olejem wszędzie dookoła :/

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Akurat spryskiwacz spoko 🙂

  5. Awatar Strudelka 111

    No skład niezły! Ale ja jakoś te olejki mnie nie kuszą. dobrze, ze słaby, nie szkoda mi.

  6. Awatar Weronika

    o widzisz, a ja ten olejek bardzo lubię, nakładałam na suche włosy, na max 2h i myłam i po jakichś 2 tygodniach włosy zaczęły lśnić jak psu jajca na wiosnę. Mam takie zdjęcia z tamtego czasu, gdzie po prostu sama nie mogłam w to uwierzyć, że to są moje włosy. Spryskiwacza nie lubiłam jedynie, lałam na rękę albo prosto na włosy- ale fakt, myłam je po nim ze 2 razy żeby nie było kluska.

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      A u mnie dupa rozbita, nie podpasował, trudno 😉

  7. Awatar Weronika

    Patrząc na skład aż dziw bierze, że działa tak słabo 🙁 Prawie same naturalne olejki a tu klapa :/ Na pewno nie kupie.

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Może u kogoś odziała, u mnie lipa 🙁

  8. Awatar joass
    joass

    mam olejek arganowy z jakiejś innej firmy i też nie powalił mnie na kolana.. może to wina moich włosów 😛

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Może argan nie dla mnie. Już raz miałam coś tam z arganem i nic się nie działo, ani pozytywów, ani negatywów. A tu chujnia, no bywa 😉

  9. Awatar ala ma kota

    A ja mam z tej firmy jakiś olejek do golenia, pod prysznic, że niby zamiast pianki. Shit w kształcie ślimaka.

    1. Awatar ala ma kota

      Mój syn jak zrobi kupę, to porównuje do różnych rzeczy 😀

    2. Awatar Niewyparzona Pudernica

      a hahhaha 😀 No w sumie, to artysta rośnie!

  10. Awatar Monika B

    Moja siostra go ma i używa chyba na końcówki włosów, ja też go raz użyłam i moje włosy go bardzo szybko wchłonęły, nie było tak źle 🙂

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      A moje nic go nie piły, zero pragnienia 😉

  11. Awatar Ginger Lady

    hahaha jesteś rozpierdalająca. 🙂 "Kombinowałam prawie miesiąc, a olejek jak na złość wydajny jak ukraińska tirówka." umarłam ze śmiechu czytając ten post.

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Toz to sama najprawdziwsza prawda 😀

  12. Awatar Kinga Bylina

    Nie miałam go, ale chyba jednak też się na niego nie skuszę 🙂

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Nie to, że zniechęcam, bo Weronice podpasował na przykład, ale u mnie chujnia z grzybnią 😉

  13. Awatar Black Smokey

    No cóż, po opisie wnioskuję, że rzeczywiście do dupy… 😀 Polecam Ci olejki firmy Loton, można je znaleźć w Biedrze, do wyboru argan, kokos i makadamia. Cena taka sama, jak za ten, a te olejki akurat urywają dupę. 😀

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Makadamia brzmi ładnie, więc będę się rozglądać za tą wersją, bo kokos i argan jak widać, tak mi nie podszedł 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Niewyparzona Pudernica
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.