Błotne przygody z Nacomi

Komentarze
16 odpowiedzi do „Błotne przygody z Nacomi”
-
Ja też mam serdecznie dość wpisów o Rossmannie i chwała Ci za to, że takiego nie publikujesz:)
A glinka nie powiem… ciekawa.
-
Ciekawa i super wydajna 🙂
Oj już mam dość Rossmanna i tych gazetek wszędzie. U jednej czy dwóch blogerek- ok, ale jak mi co dzień się takie same posty wysypują z kompa i telefonu to grrrr no ileż można 😉
-
-
To coś dla mnie 🙂 glinka czerwona idealnie nadawałaby sie przy mojej naczynowej cerze…
Również mam przesyt postów rossmanowych 🙂-
No to koniecznie wypróbuj, bo czerwona jest typowo do naczynek. Jeśli u mnie sprawdziła się na innych polach to śmiem twierdzić, że i na cerę naczynkową świetnie by podziałała.
-
-
Dlatego wpadajcie na http://www.spafit.pl a nie do Rossmana 🙂
-
Panie Sebastianie ja już tu listę robię do Spa&Fit i zamówię hurtowo, bo jest taki szeroki asortyment, że no kurcze…no i tak będę musiała listę ścieśniać, żeby mi na jakiś chleb ze smalcem zostało heheh Chociaż przyznam- ceny są przystępne, tylko że ja mam chęć na tyleeee rzeczy hehe 😀
-
ja się dołączę do zamówienia 😀 już kończę moje masło shea a ostatnio jest dla mnie niezbędnym kosmetykiem w łazience 🙂
-
Ja też kończę shea i pewnie ze dwa słoiczki wezmę 🙂 Olejki też fajne widziałam np z awokado i chyba też wezmę,ach mam sporo na liście 😉
-
-
Lubię glinki, chociaż moje jak na razie z półproduktowych sklepów były tylko 🙂 Też mam wrażenie że ten kosmetyk się nigdy nie kończy.
-
Kosmetyk bez dna i fajnie działa, a i cena jest przystępna 🙂 Wolę glinki niż te wszystkie mazidła z całą tablicą Mendelejewa w składzie 😉
-
-
Hehe, fotki mega! Ty to jesteś świrek, pozytywny rzecz jasna 🙂
-
No świrek, świrek to chyba rodzinne 😉
-
-
Zamierzałam sobie właśnie taką maskę zapodać, ale boje się , że mnie wysuszy ja rodzynka… Moje pory mają rozmiar XXL, dlatego po Twojej recenzji idę se kupić.
-
Myślę, że raz w tygodniu nic nie wysuszy, a jak masz skłonności do suchości to kropelka olejku załatwi sprawę 😉 Ja przesuszenia nie zaobserwowałam 🙂
-
-
Super fotki 😀 A co do maski, to najbardziej lubię białą glinkę, jest najdelikatniejsza w działaniu i w sumie dość uniwersalna. Aczkolwiek czerwonej jeszcze nie próbowałam.
-
😉
Właśnie i białą testuję, ale dopiero zaczęłam to jeszcze się nie wypowiadam 🙂
-




Dodaj komentarz