Czy ktoś oglądał kiedyś taki program…chyba nazywał się “Zawody”? Ludzie opowiadali o różnych przygodach, które ich spotykały w pracy… W swoim życiu byłam już wielozawodowcem, ale dziś chciałabym się z Wami podzielić przygodami z salonu kosmetycznego, w którym spędziłam prawie dwa lat i…chyba już nie chciałabym tak pracować, chyba, że mi się kiedyś odmieni ;).
Śmieszno i straszno, czyli moje przygody w salonie kosmetycznym

Komentarze
54 odpowiedzi do „Śmieszno i straszno, czyli moje przygody w salonie kosmetycznym”
-
Józek najlepszy :D:D nie wiedziałam w ogóle, że faceci odwiedzają salony kosmetyczne:D
a ten gościu – rozbieraka też dobry 😀-
Odwiedzają, odwiedzają, większość po cichaczu ale są 😉
-
-
Hahaha, no niezłe to przygody – nie ma to tamto chociaż sama nie wiem co bym zrobiła w tej ostatniej! ;o
-
Mi udało zachować się zimną krew, ale kupa w majtach hehe 😀
-
-
O kurcze, dzięki za linka! Masakra co musiałaś przeżyć, jeszcze pijaczyna w porządku i pocieszny, ale ta spocona baba (moja sąsiadka tak śmierdziała i jak schodziła/wchodziła na trzecie piętro to pół godziny można było zwymiotować na klatce), a najgorszy ostatni przypadek. Aaaaa!!!!
-
Pijaczki zza rogu zawsze spoko- dzień dobry, do widzenia, miłego dnia zawsze było- lepiej wychowani niż niektórzy 😉
-
O to prawda, a jak to pisalas w którys poscie niestety dzisiaj z ta kultura "dzien dobry, prosze, dziekuje" jest tak kiepsko
-
No niestety ludzie jacyś zamknięci w swoim świecie na cztery spusty…
-
-
O rzesz orzeszku!Aż się oopłakałam:-)
Śmierdząca elegantka to pewnie coś z osób za czasów królów,dam dworu i całej tej szlachty -też z wieżchu fryz,puder,perfuma i atłasowe szaty a higiena ograniczała się do mycia ze dwa razy w roku -w końcu to szkodliwe:-)
Ale gościu bez portek najlepszy 🙂-
ha! Szlachta! Od razu mi się skojarzyło miejsce pracy z fb- "szlachta nie pracuje" hehehe od dziś osoby z taką "pracą" będę kojarzyła z brudem 😀
Gościu dobrze, że wyszedł w portkach hehe 🙂 -
Jak to mój dziadek kiedyś powiedział babie na rynku "tu pani taka picus glancus a pod spodem agrest" 🙂
-
a hahhah dobre!
-
-
ja raz jako klientka musialam niestety wytrzymac cala mikrodermabrazje na twarz a pani kosmmetyczka ktora sie schylala miala tak straszny oddech jakby nie myla zebow z tydzien, to była masakra..
-
O fujjjjjjjj bleeeeee 😀
Nie będę więcej kosmetyczką- miłość do czosnku i śledzi jest większa hehe 😉
-
-
wow no to miałaś karuzelę …raz spoko raz strasznie… ehh ten ekshibicjonista najgorszy,….blehh,… raz robiłam ślubną sesję zdjęciową i bardzo martwiłam się o humory pana młodego.. szczerze to czekałam kiedy podejdzie i strzeli mi z bani albo z liścia..taki agresywny typ… okazało się że po kilku fotach pan młody okazał sie najlepszym modelem jaki kiedykolwiek mi się trafił… urodzony przed aparatem… na sesji spędziliśmy 2 godziny a wesele zaczęło się bez nas..hehe 😀
-
O! Jakie miłe zaskoczenie! Mam nadzieję, że po wszystkim nie spuścił łomotu pannie młodej 😀
-
-
O w mordę, dwie ostatnie najlepsze 😀 Rzeczywiście płynie w Tobie sporo zimnej krwi 😀
-
Zimna sucz ze mnie 😉
-
-
okryłam Twojego bloga przypadkiem wczoraj i od wczoraj przeczytałam wszystkie posty, tak mi się tu spodobało! 😀
-
Ojej! Fajnie! Ale mi fajnie 🙂
To teraz muszę więcej pisać ? 😉 -
PS. Jak mnie znalazłaś? Bo jestem ciekawa 😀
-
Koniecznie więcej pisać, koniecznie! 😀
Wpisałam w google: skrzyp optima wcierka do włosów blogspot, bo szukałam informacji czy można te tabletki w ten sposób wykorzystać; niestety skrzyp nie służy mojemu żołądkowi, a szkoda wyrzucać 😀 taaa, wiem – cool story 😀 na jednym blogu przeczytałam o wcierce domowej roboty właśnie z użyciem tych tabsów, a na drugim, czyli Twoim pozostałam do koooońcaa, mimo że nie znalazłam tu tego czego wczoraj szukałam, ale mniejsza z tym, bo jak się wciągnęłam to zapomniałam po co przyszłam na blogspoty 😉 na pewno zostanę, będę codziennie śledzić 🙂 Pozdrawiam i ślę buziaki! -
Buziaczki doszły, dzięki 🙂 Ale historyjaaa 🙂
Kurcze żebym jeszcze wiaderko czasu znalazła to pisałabym więcej pewnie 😉
-
-
Niezle 😀 Trzeba bylo jednak rozbierace zrobic depilacje brazylijska, to by mu sie odechcialo obnazania w salonie na zawsze 😉
-
Hehe rzęsy woskiem mogłam mu pierdolnąć 😀
-
-
powiem Ci tak, kosmetyczki i pielęgniarki mają czasem prze****ane 😀 ale ile radości i wspomnień – bezcenne i nie możliwe do ogarnięcia dla ludzi żyjących po za tym światkiem ;D
-
Ojjj tak, zgadzam się całkowicie 🙂
-
-
Ja na szczęście nie mam bezpośredniego kontaktu z klientem, przez telefon nie czuć smrodu 🙂 Ale na infolinii też się często zdarzają zabawne sytuacje 🙂
-
Opowiesz kiedyś? 🙂
-
Musiałabym je zapisywać bo ciężko wszystko zapamiętać 🙂
-
Najważniejsze, najśmieszniejsze się pamięta 😉 A ja masz ochotę to spisuj- fajna opowieść by wyszła 🙂
-
-
Znów płakałam jak czytałam Twój post 😀
Ależ Ci się trafił bezwstydnik ! Dobrze,że nachalny nie był,bo pewnie by wyleciał goły z nożyczkami w nodze 😀
A apropo pijaczków zakładających się to do mnie ( jak pracowałam jeszcze w Polsce w barze ) wpadł facet o ksywie BinLaden z połową brody z jednej strony,bo też się założył,że tak będzie chodził przez jakiś czas 🙂 Wygrał,ale ile siedział w barze tyle się śmiałam,bo wyglądało to komicznie 😀-
Hahahah pół Bin Laden 😀
Nie był nachalny chyba dlatego, że ostro się sprzeciwiłam 😉
-
-
podziwiam Cię za umiejętność zachowania zimnej krwi w takiej sytuacji jak ta ostatnia , ja bm umarła ze strachu chyba 🙂
-
Dopiero po fakcie zrozumiałam co się stało 🙂
-
-
hahahah 😀 mam nadzieję, że jak spotkam Cię osobiście to opowiesz więcej takich przygód ;D zwłaszcza, że chce własny zakład otworzyć ;D
-
Bardzo chętnie 🙂
-
-
ale masz doświadczenia :p ja też na co dzień pracuję z ludźmi, tzn tylko z nimi rozmawiam nie widząc, ale co się na słucham to też głowa mała 😛
-
Też czekam na zabawne historie od Ciebie 🙂
-
-
:O ha ha ha jestem w szoku ;p Pan Zboczuszek najlepszy – co on sobie w ogóle wyobrażał? Że go wydepilujesz i pomiziasz przy okazji? Masakra co to ludzie mają w tych chorych głowach ;p
-
Taki był jego plan prawdopodobnie 😀 Zdziwił się, że zaprotestowałam zdecydowanie i nie wiedział co dalej 🙂
-
-
hehe, niektorzy ludzie to kosmici. ja codziennie mam do czynienia z jakimś.. tyle że przez telefon, więc wąchać nie muszę 🙂 ale dziś też dostałam propozycję wspólnego wypróbowania permenu ;]
-
MMMmmmm jak miło hehe 😀
-
-
Popłakałam się ze śmiechu. 😉 😉 😉 "No spoko Józek siadaj na rydwan, będziemy drzeć." – Jesteś Zwycięzcą 😉 😉 😉
-
😉 Tak to było… 😀
-
-
Cieszę się,ze trafiłam na Twojego bloga-poprawiłaś mi humor tym postem:) ale Tobie z pewnością do śmiechu nie było w tych sytuacjach…;) obserwuję z wielką chęcią:)
-
Raz było śmieszno, raz straszno- teraz już tylko się śmieję 😉
Dzięki :*
-
-
Pan z ostatniej historii mnie powalił. Nie wiedziałam, że takie zjeby chodzą po świecie – fakt, kilka razy widziałam takie akcje, ale nie w salonie kosmetycznym :O
-
😀
-
-
Przypadek trzeci mnie szczerze przeraził! Nic dziwnego, że zrezygnowałaś z tej pracy. Mój narzeczony zawsze mówi, że nie mógłby pracować w usługach, bo nie zniósł by ludzi. Ja pracowałam w bibliotece naukowej przez rok, oprócz księdza ukrywającego swoją świętość w sumie nie spotkało mnie nic dziwnego 🙂
-
fuck, miałam na myśli przypadek 5!
-
Dobrze, że ksiądz nie był ekshibicjonistą, jak pan z punktu 5. 😀
-
Śmieszne i tragiczne te historie. Życzenia klientów trzeba spełniać, nawet jeśli sami robią sobie nieświadomie krzywdę. Nie przypuszczałam, że praca kosmetyczki może mieć aż tyle mankamentów i straty nerwów.
-
Były momenty, że miałam ochotę strzelić komuś w pysk, ale jako człowiek o wysokiej kulturze osobistej strzelałam po ryju tylko mentalnie 😀
-


Dodaj komentarz