Umyj ryj!

Komentarze
33 odpowiedzi do „Umyj ryj!”
-
Częste mycie skraca życie, mądre ludzie żyją w brudzie. W mojej Biednej Ronce śladu po nim i innych dobrociach gazetkowych nie zostało. Znaczy ślad w postaci pustych półek był. Także teges 🙁
-
Ja mieszkam na końcu świata i mam trzy Biedronki, więc hołota nie jest w stanie wszystkiego wykupić 😀
-
-
Hehe obśmiałam się jak norka :). Natomiast ja używa Delii do zmywania makijaży moich albo Be beauty z biedronki w żelu oba mam. Na Garniera jeszcze się czaję i może będzie jakaś miłość z tego.
-
Biedroni płyn wyżerał mi oczy 🙂 Kurrr… nadal nie wiem jak śmieją się norki 😉
-
-
Ja się myję samą wodą 😉 Mam burżujską rękawicę Glov do demakijażu i nie kupuję płynów i mleczek. Rękawica daje radę ze wszystkim, przepiorę, wysuszę i mam znowu przyrząd do demakijażu jak nowy 🙂
-
łooo jaka arystokracja, kto by pomyślał 😉 Ja mam rękawice, ale ino zimowe, to się musi nie nada? 😉
-
-
Mam zamiar kupić, ale póki co mam jeszcze z BeBeuaty, który też mi się dobrze sprawdza. 🙂
Pozdrawiam, Liryczny Zakątek
-
Nie jest zły, ale mnie szczypał szczypior jeden, powieki mi chciał przepalić, podstępna menda 😉
-
-
Mam zamiar go kupić, bo tyle o nim pochlebnych opinii, że szok.. A ja go nie znam 😀
-
Warto poznać, dobry, wydajny i nie drogi 🙂
-
-
Mam go, ale na razie nadal czeka na swoja kolej. Najpierw zużywałam beznadziejnego Eveline niby profeszional, teraz używam Corine de Ferme, który akurat bardzo sobie chwalę. Jak zużyję zabiorę się za tę myjącą legendę.
-
I am legend heheh 🙂
Ja aż takich zapasów nie posiadam, z racji tego, że jestem skąpa, a i nikt mnie nie obdarowuje zbytnio heheh 😉
-
-
Hahahah, rozwalasz mnie za każdym razem swoimi notkami 😀
Tego płynu jeszcze nie miałam, na razie używam innego 🙂-
A co masz, co?
No takiego mam stajla, że pisząc o micelu piszę też o kurach czy gnoju…w końcu ze wsi jestem 😀
-
-
Tytuł mnie odrazu zwabił 😀 czaje się na niego od jakiegoś czasu, bo biedronkowy tak samo jak Tobie, wyżerał me ślepia, a jako że czasem mi się przydają zostawiłam drania 😀
-
Pani od polskiego z gimnazjum zawsze twierdziła, że tytuł to podstawa 🙂
-
-
tego to jeszcze nie miałam 🙂 obecnie używam micela marki Świt Pharma 🙂
-
Świtu nie znam, pierwsze słyszę szczerze mówiąc 🙂
-
-
Chyba jako jedyna nie bede piac z zachwyta, na jednej powiece mi gadzina jakas wysypke zafundowala wiecz oczu "usuwac" ta metoda nie moge, wlasnie dziad osiagnal wieczko bo reszte geby nim czyscilam, ale oczeta nie…w piatek sie rozejrze za czym innym, szkoda ze w ukeju nie wszyskie kosmetyki sa dostepne 🙁
Wasci jak zwykle w formie, tresc rezenzji doceniam, szkoda ze na moj widok kury nie beda niosly ;-)))) -
aaaa, denko nie wieczko, cud nad cudami, cudowne rozmnozenie 😉
-
Trudno, kury to nie wszystko! 😉
-
-
A już myślałam że o trzodzie chlewnej wpis będzie a tu banalnie o myciu… Świniowatym nigdy ryjów nie myłam żadnymi płynami bo one i tak wolą maseczki błotne, poza tym nie posiadam wolno biegającej wieprzowiny. Na osobistej twarzy przetestowałam kilka micelarków i doszłam na starość do wniosku że nie ma to jak zwykła gotowana woda zmieszana 3:1 z oliwka dla niemowlaków, zmyje wszystko nawilży i mam cerę miękką jak pupa dziecięcia kilkumiesięcznego i wcale niezasraną 😉 a wychodzi taniej niż wszystkie biedronkowe promocje i cuda
-
Wiesz, że tego sposobu nie znałam? Ale ja nie lubię oliwki na ciele czy też na buzi. Jedynie włosy jestem w stanie pomazać…Jednak zostaję przy micelu 🙂
-
-
hmm ciekawe 😉
-
🙂
-
-
A czemuż tonie doceniamy polskich firm jak Ziaja ??:P
-
Doceniam i lubie Ziajkę, ale akurat micele od nich podrażniają mi gały 😉 no i flaszki mniejsze.
-
-
Ja jestem niczym arystokracja, myję się codziennie 😀 A płynu niestety na razie nie będe mogła wypróbować, bo stwierdziłam, że bez makijażu jestem piękniejsza… 😛
-
Fiu fiu laleczko 😉 I bardzo dobrze, jak ktoś ładny to po co zamalowywać 😉
-
-
Mam ochotę go wypróbować, ale pewnie kupię dopiero za jakiś czas, na razie mam zapas na parę miesięcy
-
Hehe zapaśniku Ty 😉 Ja sobie na bieżąco uzupełniam zapasy 🙂 Ale kiedyś spróbuj, warto 🙂
-
-
Aż z ciekawości wypróbuję ten co polecasz 🙂 Jutro pobiegnę do drogerii. Osobiście używam płynu mic.z AA. W pracy opowiadałam jaki to mam problem ze zmyciem tuszu jak już używam (przez długie rzęsty nie pokrywa mi od nasady, więc od paru lat robię już tylko henną praktycznie dla wygody i mniej nerwów xD). Koleżanka na charakteryzacji poleciła mi właśni płyny mice. Trochę ich przetestowałam i AA sprawdził mi się idealnie (wcześniej używałam mleczka AA do demakijażu, najlepsze z tych co używałam). Na długo starcza, fajna pojemność, cena też przystępna, a i opakowanie ładne mają 🙂 Mam ten pech, że jak tuszuję rzęsy to mi się odbijają na powiecie, więc nie mam problemu by patyczek do uszu w tym płynie zmoczyć i bez problemu czyści 🙂 Spróbuj, według mnie warto 🙂
Pozdrawiam,
Rzan.
(www.rzan-komentuje.blogspot.com)-
A powiem Ci, że jakieś mleczko z AA miałam, takie w jasnej butelce, chyba z niebieską, błękitną etykietką, jeśli dobrze pamiętam. A ten micel bardzo mocno polecam, teraz wyszła jeszcze wersja zielona, na razie ją testuję 🙂
-


Dodaj komentarz