Upojne noce z Khadi Swati

Komentarze
22 odpowiedzi do „Upojne noce z Khadi Swati”
-
Ja na razie testuję olej z orzecha włoskiego,może kiedyś i ten wypróbuję 😉
-
Napisz koniecznie jak działa orzechówka 🙂
-
ja wlasnie wykonczylam butelke oleju z orzechow wloskich i calkiem subiektywnie stwierdzam ze mi bardzo pasowal, a np. oliwa z oliwek dala piekny efekt filcu
-
o! a mi oliwa bardzo ładnie włosy wygładzała, nabłyszczała i nawet powiem, że chyba odżywiła co nie co 🙂
muszę się za orzechem rozejrzeć 🙂
-
-
Ja bym chciała coś na porost włosów bo zamierzam je trochę skrócić i wycieniować
-
Jantar, jakieś suplement (chyba że wolisz pić skrzypokrzywę lub drożdże rzyg rzyg 😉 ), no i khadi, mi odrobinę pomógł. Mam ochotę jeszcze wypróbować khadi z Khadi hehe.A i teraz Radical też testuję 😉
-
Radical jest git 😀
-
Póki co też mam o nim dobre zdanie, ale dopiero się poznajemy 😉
-
-
Ja przez miesiąc olejowalam alterra brzoza pomarancza i poza tym ze ladnie pachnial to nie zrobil z siankiem nic. Karolina J.
-
Ja zaczynałam od olejowania Alterrą. Grudzień spędziłam z migdałem i papają i widziałam kolosalną różnicę. Możliwe, że dlatego, że to był mój pierwszy olejek w historii 😉
-
-
Kupiłam olejek KHADI aby ratować swoje zniszczone rozjaśnianiem włosy. Napaliłam się na niego i nawet cena mnie nie zniechęcała. Poczytałam opinie i nastawiłam się że będzie śmierdział niemiłosiernie i zdziwiło mnie, że zapach jest przyjemny ale nabrałam jednocześnie podejrzeń. Wydaje mi sie, że kupiłam podróbkę bo po pierwsze cena niższa ( na promocji 35zł na Allegro) a po drugie skład inny (mniej ziół, które dawały ten charakterystyczny zapach) w porównaniu z tym droższym. Wypróbowałam już milion preparatów na włosy i uznałam, że ten olejek to moja ostatnia deska ratunku 😉
-
To pewnie kupiłaś ten sam co ja, skoro w takiej cenie. Jeśli to Swati- to nie nazwałabym go podróbką, raczej odpowiednikiem Khadi Khadi 😉 Zapach i dla mnie należy do tych raczej przyjemnych, capi to Amla 😉 Ale powiedz mi lepiej czy pomógł ?Bo nie ważne jakiego olejku użyjesz, ważne by Twoim włosom odpowiadał 🙂
-
Odsprzedałam go dzisiaj koleżance w pracy (użyłam go tylko raz więc nie mogę na razie ocenić jego skuteczności) zamówię na allegro ten droższy o trochę innym składzie. Pokładam w tym olejku wielkie nadzieje więc dla pewności kupię ten "niby oryginalny". Stan moich włosów wpędza mnie w depresję, niejedno już przeszły – od nieudanych eksperymentów mobilnej fryzjerki począwszy. Historia na książkę kilkudziesięciostronicową 🙂 bez happy endu. Jak olejek zadziała to na pewno podzielę się radosną wieśćią 🙂
-
Mimo wszystko liczę na happy end! Moje włosy też wiele mają za sobą, ale od pół roku są reanimowane i są efekty, czego i Tobie życzę! Czekam na dobre nowiny 🙂
-
-
Podziel się listą swoich kosmetyków do włosów po których twoje włosy lepiej sie mają 🙂
-
Drogi Anonimku, właśnie gromadzę fotki do opowieści o moich włosach i na pewno napiszę o moich ulubieńcach jak tylko zgromadzę cały materiał 🙂
-
Właśnie listonosz przyniósł mi zamówiony olejek, zapach istotnie specyficzny – połączenie przyprawy maggi i zielska jakiegoś bardzo intensywny (wąchałam przez zabezpieczony korek a i tak był wyczuwalny. Z tyłu na etykiecie litanie składu – naliczyłam 19 składników w tym głównie olejki. Od dzisiaj zaczynam terapię, będę szybko wiedziała czy specyfik działa bo jestem farbowaną blondynką więc po odroście zaraz poznam 🙂 Razem z olejkiem zamówiłam też rosyjski krem do twarzy na bazie syberyjskich ziół robiony, który miał b. dobre opinie na https://wizaz.pl/ . tak więc dzisiaj wieczorem wcieram i smaruję 🙂
-
O to super, czekam na nowiny! Ja mam ciemne włosy i maluję na ciemno i wiecznie nie mogę się dopatrzeć ile mi włosy urosły, trochę to wkurzające 🙂
-
-
W zeszłym roku bardzo "rozeznana" w temacie pani dermatolog przypisała mi antybiotyki na problemy ze skórą. Ja – jeleń, wykupiłam wszystko i zaczełam łykac. Efekt: czułam się jak zombi, wyglądałam jak zombi i gadałam jak zombi. Na szczescie po 2 tyg jednak odstawiłam. Zaczeły mi wypadac włosy. Dziewczyny, to nie było zwykłe wypadanie – masakra, wyciągałam codziennie całe pasma. Waliłam na swoją biedną lepetynę dosłownie wszystko. W końcu dotarłam do Khadi. Też nie wiedzałam ze są różne rodzaje i tez wykupiłam Swati. I to był mój ratunek.Przy okazji wcierałam jeszcze Jantar..Ale po 1 miesiącu miałam taki wysym baby hair ze wyglądałam jak mleczyk w okresie przekwitu 🙂 Caaaała głowa w antenkach. Zuzyłam całość olejku. Niedawno kolezanka oddała mi resztki swojego Khadi i dopiero teraz zrozumiałam ze są dwa rodzaje. Khadi Khadi dla mnie jest dość smierdzący. Też swietnie działa. Ale chyba jednak wolę Swati – efekt tez świetny, ale zapach o niego lepszy.Tak ze dziewczyny nie zawracajcie sobie du..ek..To nie jest podróbka..Oprócz tego, Swati jest prawie o połowe tańszy 😉
-
Przykro mi że miałaś taką niemiłą przygodę i cieszę się, że udało Ci się pokonać niefart :*
Ja mocniejsze zapachy lubię zimą, latem nie koniecznie. A Swati i u mnie się świetnie sprawdziło, nie mam zastrzeżeń 🙂 -
witam ! też rozpoczynam swoją przygodę z Khadi Swati ,włosy wypadały mi bardzo po lekach w zeszłym roku ,aż fryzjerka była zaskoczona ilością gubionych przeze mnie włosów . Wtedy zaczęłam wcierać w skórę seboradin niestety wysuszył mi bardzo włosy ,prktycznie miałam siano ,wypadały mniej ale były koszmarne nie dało się ich ułożyć . Podejrzewam ,że seboradin na bazie alkoholu jest skuteczny ale nie dla każdego . Dlatego wróciłam do metody zółtko ,rycyna ,cytryna i taką maskę na głowę na 2 h. i działa włosy są elastyczne i miękkie . a teraz do olejku Khadi dodaję żółtko i rycynę i taką papkę na włosy ….zaczynam dopiero więc sama jestem ciekawa efektów. czy któraś z Was stosowała szampon i odżywkę na bazie fińskich ziół ? słyszała niezłe opinie ale sama nie próbowałam .
-
Życzę szybkiej odbudowy włosów 🙂
Niestety o fińskich ziołach wiem tyle co o japońskim tańcu narodowym 😉 Może dziewczyny coś podpowiedzą ?
-



Dodaj komentarz