Rossmann i Natura- promocje, wyprzedaże, atak zombie

Przebrnęliśmy przez święta- zapychanie kichy i polewanie wodą. Całuski od ciotki, której szczaw z barszczu wisi z brody i inne radosne przeżycia za nami.
Ledwie się ocknęliśmy, a tu nowe święto. Święto Buszujących w Zbożu. Drogerie prześcigają się w tym jak wydoić z nas resztki poświątecznych pieniędzy.

No i co, powiedz- nic se nie kupisz ? Kupisz, kupisz- choćby potem miały kury to jeść to i tak kupisz 😉
Ja też kupiłam 😀
Taka jestem cwaniara. Wstałam rano, na termometrze ponad 25 stopni, słońce świeci jak opętane no to pomyślałam- pierdolę, nie robię. Człowiek musi do siebie wrócić po świętach. Poszłam w miasto. Pokopytkowałam do Essesmana, żeby co lepsze rzeczy wyzbierać nim się hołota ogarnie i zrobi nalot.
Hołota już była, ale w ilości do przebolenia. Polazłam do tych szaf z brejami na twarz i szukam jakiejś szpachli. Sobie przycupnęłam i gmeram paluchami po testerach. Jakaś dziewuszka wybierała kolor podkładu, którym również byłam zainteresowana no to ucięłyśmy sobie pogawędkę. Chyba za głośno padło stwierdzenie, że szpachla jest dobra…
Kątem oka widzę w zwolnionym tempie zbliżający się tabun dziczy, który do momentu usłyszenia magicznej formułki “dobry podkład” podstępnie czaił się rozproszony przy innych pierdołach. Lekko odwracam głowę- tłum napiera. Wchodzą mi na plecy i pchają łapska do mojej gładzi na pysk. Było jak w filmie – wymieniłyśmy z dziewuszką porozumiewawcze spojrzenia i capnęłyśmy dwie ostatnie tubki z pasującym nam odcieniem. Tłum zwolnił. Tłum falował nad naszymi głowami roznosząc zapach potu i aromat resztek trawiących się sałatek świątecznych. Tłum zauważył, że zostały już tylko odcienie bardzo jasne i bardzo ciemne. Zwycięstwo! Tłum posmutniał.
Idę dalej. Jakiś bronzer by się przydał. Wzięłam po cichu i czmychnęłam po puder. Puder od Evelinki też wygrzebałam z resztek, ale się udało.
Przy kasie wygrzebałam jeszcze trzy maseczki po 99 groszy. Dwie peeloffowe i jedną oliwkową. Tłum gęstniał podczas mojego wyszukiwania. Sapali mi nad uchem. Chcieli gryźć, chcieli krwi…
Na osłodę kupiłam jeszcze masło wiśniowo- porzeczkowe, ale to już w Nutrii. Masło- orgazm. Zapach powalił mnie na kolana. Tyle co dolazłam do domu, wlazłam w wannę i natarłam się paskudą. Właśnie jaram się tym jak mi skóra pachnie. Jaram się jak Rzym za Nerona.
A niedługo zaatakuję Esesmana ponownie (dziadek byłby dumny). Tusze i eyelinery kupię na zapas, bo i tak zużyję. Lakierów i szminek chyba nie potrzebuję, ale nie obiecuję, że się po nie nie wybiorę.
A Nutria? Może jakieś cienie wyhaczę.
Jeśli przeżyję atak rozwścieczonych samic podczas promocji- opiszę jak poszło.
Wrzucę Wam jeszcze fotę moich dzisiejszych kosmetycznych zakupów.

Jakość zdjęcia jest powalająca jak litr wódki na głowę. Ale taka byłam podjarana słońcem, zakupami i atakiem zombi w drogerii, że walnęłam na szybkiego telefonem.

Komentarze

8 odpowiedzi do „Rossmann i Natura- promocje, wyprzedaże, atak zombie”

  1. Awatar Marzena ♥

    Zastanawiam się nad tym podkładem z Rimmela i chyba się skuszę 😀 A masełko mam i zapach jest obłędny. Jak je zakupiłam to dość długo siedziałam z nosem w pudełku/słoiczku 😀

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Właśnie namiętnie się obwąchuję 😀
      A podklad wydaje się być przyjemny, przetestuję i opiszę 🙂

  2. Awatar ivona

    Też pomknęłam dziś do Rssmana po coś do tapetkowania:) wybór padł na podkład Affinimat Maybelline, zobaczymy czy będą z tego dzieci:P Wzięłam jeszcze korektor w razie jakby by się okazał słaby. Na maseczki też się skusiłam, wzięłam tę truskawkowo-waniliową. 🙂

  3. Awatar Niewyparzona Pudernica

    Wahałam się pomiedzy właśnie Twoim typem, a tym który ostatecznie wzięłam.
    A truskawki nie brałam, bo jakoś mi te co wzięłam zwróciły w głowie 😉

  4. Awatar Monika B

    Ja poczekam na pomadki, chciałabym dokupić jeszcze eliksiry z Wibo bo jedna zaczyna już dobijać dna

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      O tak, eliksiry i mnie kuszą, są świetne 🙂

  5. Awatar Jola Tubryn

    Niby w drogeriach są ogłaszane promocje, ale kiedy się na nie przyjdzie, to okazuje się, że przeceniono nie te produkty, na których nam zależy. Koniec końców, wraca się do domu z pustymi rękoma. Reklama dźwignią handlu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Niewyparzona Pudernica
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.