Kokosowy anus 😀

Dzisiaj upierdzielimy się masełkiem z okazji pączkowego czwartku. Masło to masło- chlebek można sobie posmarować lub bułeczkę. Tym masełkiem dziewczynki też mogą posmarować bułeczkę- co kto lubi.
Masło kupiłam na jakiejś śmiesznej promocji w Esesmanie. Zapłaciłam około 7 złotych. Mieszka w fajnym granatowym, zakręcanym pudełku, wygodnym zresztą.

Synergen Body Butter Coconut- o tym jest mowa 🙂 Na pierwszy rzut oka ma się ochotę na urlop pod palmą. Na drugi rzut oka…

…zawartość bardziej przypomina śnieżną pierzynkę. Zwartą jak poślady Trynkiewicza przez 25 lat w więzieniu. Konsystencja nie przypomina tego, co bym chciała, żeby przypominała 😉 Masełko jest świetne, gęste, a zapach odurza po otwarciu. Pachnie słodko, prawdziwy kokos. Zapach trzyma się jak żuk gnojarz swojej kulki. Przenosi się na ciuchy, utrzymuje się na ciele do kolejnej kąpieli. ( Pod warunkiem, że ktoś myje się regularnie, bo jeśli raz na tydzień to nie dam sobie ręki uciąć).
Na początku zapach nawet mi się podobał, ale mimo wszystko dla mnie jest za słodki. To jednak kwestia gustu- ja wolę zapachy bardziej świeże. Jeśli ktoś lubi kokosowy aromat – polecam.
Polecam z pełną odpowiedzialnością jako świetnie nawilżający specyfik. Skóra jest nawilżona, przyjemna w dotyku, a masło nie roluje się, nie brudzi, nie tłuści, szybko się wchłania, nie pozostawia filmu ani serialu 😉
Białe coś ( no przecież setny raz nie użyję słowa “masło”) jest bardzo wydajne. Już mnie wkurwia ten kokos, a dalej nie chce się skończyć. A ja nie lubię niczego wyrzucać. Dzieci w Afryce głodują, a ja masło wypierdolę, no nie bardzo…
Pewnie każdy zastanawia się o co chodzi z tym anusem… Delikatnie wtrąciłam już o więziennych pośladach i takie tam, czas na wyjaśnienie, bo może ktoś zaczął już się masturbować. Chodźmy więc do sedna- do anusa.
Hellianthus Annuus Hybrid Oil tak mnie zaniepokoił do czerwoności. Ale ja nie być głupia, ja mieć Google! Okazało się, że to tylko głupi olej ze słonecznika. Możecie spać spokojnie 😀
Poza tym skład wygląda całkiem fajnie.
Gwoli podsumowania- smalec czy tam masło polecam, szczególnie osobom, które lubią kokonutowy zapach.

Komentarze

8 odpowiedzi do „Kokosowy anus :D”

  1. Awatar Monika B

    O to coś dla mnie bo lubię zapach kokosowy w produktach do ciała. Jakoś nie zwróciłam na nie uwagi w sklepie, następnym razem poszukam dokładniej.

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Bo one nie rzucaja sie w oczy.Sama kupilam przez przypadek, bo byla plakietka z promocja 😉

  2. Awatar Anonimowy
    Anonimowy

    Swietny blog:) kupie kokosowe masełko tu u mnie w Nl juz mam wypatrzone-patyrka

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Czytam czytam…ktos mnie chwali- a tu podpis jeb! Patyrka 😀 Hehe ta Patyrka z malej litery na koncu mnie zabila 😀

  3. Awatar Anonimowy
    Anonimowy

    Wszystko pięknie, ładnie, tylko te parabeny…

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      niby tak, ale mnie nie zabiły ani wrzodów nie mam hihi to jakoś to będzie 😉

  4. Awatar Anonimowy
    Anonimowy

    Oo poluje na niego. Dzięki za recenzje. 🙂

    1. Awatar Niewyparzona Pudernica

      Nie ma za co, zużyłam w końcu gada 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Niewyparzona Pudernica
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.