Budyń we włosach potargał wiatr

Komentarze
11 odpowiedzi do „Budyń we włosach potargał wiatr”
-
Ja miałam żółtą z tej serii, ale zapach mi się nie podobał wolałabym żeby był taki jak ten co opisałaś
-
A czym pachnie Twoja?
-
-
Ja kupuje w sklepie H..E (nie będę tu robić reklamy) z Kallosa – 1 litr za 9,90 i nie zamienię jej na żadną inną, też o zapachu wanilinowym i pachnie do następnego umycia a włosy są lśniąc, miękkie i łatwe w rozczesaniu, Ponadto również bardzo wydatna.
-
A tam…reklamuj nie mam nic przeciwko 😉
Trzeba i to na sierść zapodać…pewnie kupię a co 😉 -
A więc sklep nazywa się HEBE, jak coś mogę Ci dostarczyć do Krasnegostawu ta odżywkę, ja kupuje w Kielcach nie wiem gdzie jest bliżej Hebe.
Odzywka jest w białej beczce (jak ta Twoja), ale z żółtą naklejką w czarne ,,mazy", a nazywa się Vanilla, (pewnie od wanilii), próbowałam innych z tej serii ale nie polecam.
Dla blondynek mogę polecić też porzeczkową odżywkę z Joanny, jest mega fioletowa i ma działanie ściągające z włosów żółć – działa jak płukanka, ale mimo fioletowego koloru nie mam po niej fioletowych włosów koszt 1 litr – ok. 15 zł. -
Myślę, że i moje czarne włosy ta Joaśka fajnie by stonowała 🙂
Hebe przyatakuję wkrótce w Lubelcu, jak się zbiorę. Ale mam już beczkę zieloną z proteinami mleka i z keratyną to nie wiem kiedy kupię kolejną, bo już mi się to całe badziewie nie mieści 😉
-
-
jak otworzą Hebe w Lublinie (już 20 marca ;ppp) to pojadę po Kallosa 😀
-
A wiesz co mnie najbardziej odstrasza w Kallosie?
Nazwa mi się kojarzy .
Kallos brzmi prawie jak Kał 😉 -
;p dokładnie!
-
-
smiesznie piszesz;) ale na plus:D bede do ciebie zagladac, niech moc bedzie z toba;D
Paula-
Bo ja smieszna jestem tak troche 😉
Dzieki, milo mi 🙂
-

Dodaj komentarz