75 (nie)przeciętnych twarzy

Komentarze
8 odpowiedzi do „75 (nie)przeciętnych twarzy”
-
Dziś skończylam czytać te 50 wytrysków i biorę się za 2 czesc, nawet jeśli jest gniotem a co ;D. Szczerze to mialam perwersyjny plan policzyć,ile tych "momentów" rzeczywiscie tam bylo, ale po 2-3? przestałam liczyć :). No i z tej książki wyniosłam tylko przerażenie, ile takich popierdoleńców istnieje i ilu z nich pewnie mijam, a no i niebywałą radość, że mój narzeczony jest normalny ;D.Co do samych "twarzy" oczywiscie masz racje – myślę że kazdy z nas ma PRZYNAJMNIEJ 50 takich masek, zakładanych a to do pracy (jak wspomnialas w "calujcie mnie wszyscy w dupe" ta słynna otoczka "powinnam,wypada,nie wypada,używam wyszukanego słownictwa). No i uważam,że jeśli kogoś naprawdę interesuje co u mnie słychać to nawet nie musi o to pytać, bo już wie 🙂 ci ktorych naprawdę interesuje co u nas przebywają z nami na tyle czesto,że wiedzą bez tego zapchajdziurawego pytania,sami kreują nasze "cosłychanie". Ja zauwazam (niestety), że z roku na rok jestem coraz bardziej wredna dla nieznajomych. Z kolei dla narzeczonego jestem wiadomo kochana, chociaż często tez jeszcze gorsza niż dla w/w obcych :). Żadna filozofia. Ciekawe, jaka będzie granica wieku dla ekranizacji. W sumie wolę sobie nawet nie wyobrażać, jak ten film będzie wyglądać, bo już moja wyobrażnia w trakcie czytanie mnie przeraziła ;D. Taka moja epopeja, często wracam sobie do tych twoich starych dobrych postów. Nie mówię,że nowe są gorsze, ale wiadomo stałaś się powiedzmy rozpoznawalna to i nieco inaczej piszesz 🙂 albo po prostu omówiłaś juz wszystkie typowe dla polaków przywary. Pozdrawiam 🙂
-
Powiem Ci, że pierwsza część nawet do przeczytania, druga- dobrnęłam do którejś strony dałam sobie spokój, trzeciej nie zaczynałam. Film chętnie obejrzę, ale pewnie w domu, na spokojnie 😉
Ja z roku na rok jestem ostrożniejsza w dobieraniu osób w moim towarzystwie. Może odludkiem nie jestem, bo uwielbiam ludzi, ale jeśli chodzi o bliższe relacje to jestem bardzo ostrożna. Mam bardzo małą grupę bliskich znajomych, sporą grupę koleżanek, kolegów, ale nie nazwałabym ich bliskimi. staram się być dla wszystkich pomocna, ale jak mnie ktoś wkurwi to też mówię w twarz co mnie trapi 😉 Przynajmniej ludzie mają pewność, że im dupy nie obrobię, bo co w sercu to na języku i od razu mówię co myslę- twarzą w twarz 🙂
Mam nadzieję, że jeszcze dużo do omówienia mi zostało 😉 Nie chcę tylko wyjść na zrzędzącą wiedźmę heheh, ale masz rację, nie ma co się pucować, tylko pisać co myślę, o! Tak też zrobię 🙂 -
Edit. dobrnęłam do str. 105 i się poddałam,nie na mój swiatopogląd heh. no i utwierdziłam się tylko w przekonaniu, że nie mogłabym być z facetem, który przede mną był w innej xD a co dopiero w kilkunastu (mam 22 lata i widocznie duuuuużo szczęścia?). Oj koleżanki to temat rzeka,sama mam ich niewiele bo zawsze traktowałam kobiety jak konkurencję, wiadomo bywamy perfidne 🙂 i nigdy nie prosiłam o radę dot. spodni co wspomniałaś w poście o babach wolę sama stwierdzić czy mi dupy nie powiekszą hahah
-
Czyli doczytałaś z tyle co i ja hehe 😉
-
Właśnie kiedy temat-rzeka brudny jak Ganges o kobietach? ;p no ten o zwiazkach tez zajebisty,o czym swiadczy moj dlugi tam komentarz 🙂
-
Hehe cieszę się, że się podobał, kiedyś już poruszałam temat bab… Baby są jakieś dziwne. Chyba widziałaś nawet 😉 Jeszcze mam te kobity katować? heheh 😉
-
A bo myslalam ze o jeszcze jakis inny ci chodzilo 🙂 oj ale o nas niestety mozna jeszcze duuuzo powiedziec, temat niewyczerpany 🙂
-
To może jeszcze kiedyś coś naskrobię 😉
-
Dodaj komentarz